Przywrócony post/ wózek Tośka

Już jest! Stoi w pokoiku i czeka na lokatora. ;) Nie kupiliśmy go, dostaliśmy. Muszę przyznać, że fantastycznie się go prowadzi, ma wszelkie regulacje, adapter- tak więc możliwość wmontowania fotelika samochodowego. Mam nadzieję, że Tośkowi będzie w nim dobrze ;)
                                                    
Miała któraś kontakt z tym wózeczkiem?
Mam do niego moskitierkę i folijkę jak będzie padał deszczyk ;)

Wkraczamy dziś z Tosieczkiem w 26 tydzień. Ach ich och ach ach ;) Popadam w zachwyt ;) Jeszcze 14 tygodni do całowania tych pięknych stópek, dupeczki, brzuszka. Wariuję na jego punkcie.
Martwi mnie jedynie fakt, że nie zapewnię synowi luksusów. Nie będzie mnie stać na wiele rzeczy. Drogie zabawki, kocyki, ciuszki. Smutno mi bo chciałabym mu dać wszytko co najlepsze. Może stanie się cud i jakoś nasza sytuacja finansowa się poprawi z czasem. Może A. dostanie podwyżkę. Może wygram w Totka ( a co! ). Tak myślę, że gdyby nie pomoc innych nie dalibyśmy rady nawet skompletować wyprawki. Wydatki podstawowe: wózek, łóżeczko, przybory, fotelik samochodowy, milion ciuszków.. to kupa kasy. Dużo nam odeszło, bo dostaliśmy, a i tak na niektóre dużo tańsze rzeczy, brakuje funduszy..No cóż.. pożaliłam się.. Trochę mi lepiej.

Pozdrawiamy razem z tańcującym w moim brzuchu Antonim.

1 komentarz:

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)