In Antoni bób ginekolog lody

Po wizytowo ;)



Dziś byłam na kolejnej wizycie u ginekologa. Nie miałam usg, więc nie wiem jak tam Maluch mi rośnie. Posłucham bicia serduszka, to dźwięk, który zawsze mnie rozczula. <3
Wyniki mam dobre, co cieszy nas niezmiernie. Pokonałam leukocyty w moczu!
Rosnę, oj rosnę. W dwa tygodnie przytyłam prawie 3 kilo. Lekarz mówił, że dużo. Przyczyną może być to, iż od tygodnia puchną mi nogi, tak więc pewnie woda mi się zatrzymała w organizmie.

Dziś zakupiłam pierwszy w tym roku, mój ulubiony, ukochany BÓB!!!!!!!!!! Achh, właśnie się gotuje. Pyszności będę zajadać! Mężulek kupił najpyszniejsze lody w świecie. Więc uczta nieziemska.





 


Powoli uczę się bloggera. Mam nadzieję, że nie jest tu tragicznie i będziecie zaglądać ;)

Polecane posty

8 komentarze:

  1. Blogger nie jest taki straszny :)
    Miłej wyżerki kochana! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet wizyty nam się zgrywają;p ja idę jutro pełna obaw jak zwykle. No i nie wspomnę, że zaczynamy nowy tydzień tego samego dnia:P
    A co z bobu można zrobić? W sumie nigdy nie próbowałam.
    Na lody też miałam dziś ochotę, ale że moich kaktusów nie było to musiałam obejść się smakiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo my jesteśmy siostry bliźniaczki ;) ;P klony!

      Wiesz, niby są jakieś sałatki z bobu, ale nie robiłam nigdy. Ja jem taki gotowany, zwyczajnie. ;) Uwielbiam go!

      Kaktusów? Jakie Ty lody wcinasz? To te takie, co mają warstwy w innych kolorach, na patyku?

      Usuń
  3. Zgrywamy się nie tylko z rozpoczynania kolejnego miesiąca tego samego dnia, ale i z wizytami, ja idę jutro.
    Też miałam dziś ochotę na lody, ale nie było moich kaktusów, więc obeszłam się smakiem.
    A co robisz z bobu? MOże mnie przekonasz;p

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tez wole bloggera:))
    takze witaj w klubie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zmiana zdecydowanie na lepsze bo ja tamtego układu, który był dla mnie zabałaganiony nie znosiłam (urzekłaś mnie tylko Ty pisaniem :)
    Mi tutaj jedynie przeszkadza archiwum na samym dole.
    Ale teraz wiem gdzie jest to już szukać nie będę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM