In Antoni dolegliwości ciążowe Mąż

35! Czego mi brakuje w ciąży?



Wczorajszy dzień, nie należał do najlepszych. Miałam dość silne bóle podbrzusza, jak na okres. Wzięłam dwa razy nospę, mało pomogło. Dziś jest lepiej, jednak wczoraj bałam się, że to może już- a przecież jest za wcześnie.
Staram się oszczędzać, ale pranie się samo nie zrobi, obiad też nie, mieszkanie się samo nie posprząta. Mąż mi chętnie pomoże. Jednak, ja nie umiem czekać, aż wróci z pracy i zwykle robię to wszystko, przed jego przyjściem.


A teraz wracamy do posta dzisiejszego. Czego brakuje mi najbardziej w ciąży?

* skłamałabym jakbym nie powiedziała, że brakuje mi zaspokajania mojego libido. Od czasu pobytu w szpitalu, mam totalny zakaz tej dyscypliny, zakaz czegokolwiek.. Oj brakuje, brakuje..
* brak mi obrączki na palcu i pierścionka zaręczynowego. Zdjęłam jakiś czas temu, bo puchły mi palce.
* brak mi spania na brzuchu. Uwielbiałam to! Tęsknie
* brak mi pełnej sprawności. Chciałabym posprzątać generalnie, a nie dam rady. Więc wszytko w rękach Mężusia.
* brak mi moich spodni, normalnych, nie z gumką po cyce


To chyba wszystko ;)

Teraz tylko odliczam dni do 37 tygodnia. Potem niech się dzieje wola nieba ;) 
Antoni za 16 dni będziemy już bezpieczni! ;)

Polecane posty

23 komentarze:

  1. Chyba najbardziej w ciąży brakowało mi właśnie tego, że nie mogłam nosić obrączki i pierścionka zaręczynowego. Dla mnie to bardzo ważny symbol i źle czułam się bez tego.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się źle czuje. :-(
      Brakuje mi tego bardzo.

      Usuń
  2. Tego wszystkiego i mi brakuje :) ale jeszcze troszkę trzeba wytrzymać...

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie brakuje spania na brzuchu i denerwuje mnie niemożność ogolenia się jak człowiek w wiadomym nam miejscu! Brakuje mi swobody ruchu , ale jeszcze tydzień i mogę rodzić, więc może się dokulam jakoś jeszcze;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golenie, to jakaś udręka. O sprawności fizycznej nie wspomnę, chciałabym wiele a mogę tyle co nic. Dłoń puchnie mi tylko prawa, tak samo jak stopa!
      A libido od momentu zajścia w ciąże jest zerowe!

      Usuń
    2. Oj tak. Golenie. Robię to na oślep.
      Nawet golenie nóg nie jest takie proste.

      Usuń
    3. Moje libido początkowo było zerowe. Teraz co jakiś czas daje o sobie znać ze zdwojoną siłą ;-)

      Usuń
  4. No! Ja wszystko rozumiem. Kopiuj wklej jak Ulka. Biedactwo! namęczysz się i na pocisz. Mam nadzieję, że doceni Cię ten, kto powinien :*
    Ja doceniam Takie Samosie, ale z doświadczenia wiem, że czasami powinnam sobie odpuścić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Ulu.
      Czasem człowiek powinien odpuścić. Dać sobie pomoc. Ale Asia woli potem stękać i cierpieć niż pozwolić się wyręczyć.

      Buziaki ;-)

      Usuń
    2. Teraz powinnaś siły zbierać, odpocząć, zrelaksować się i czekać na rozwiązanie :*
      Na szczęście swoje Małe, Wielkie co świat zmienia, o które zawsze będziesz teraz zabiegać. Dbaj o siebie dla niego. ;D

      Usuń
  5. Mi strasznie brakowało spania na brzuchu :) po 37 tygodniu wyżywałam się na K. dlaczego ja jeszcze nie rodzę :D biedny był przez te 9 miesięcy :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie www.mila-89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo i będę mogła się na brzuchu położyć ;-)
      Już zaglądam do Ciebie ;-)

      Usuń
  6. Mi chyba najbardziej brakuje tych sił, no i nieciążowych ciuchów, bo mam ich multum, a leżą w szafie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja całą ciążę przechodziłam w obrączce i zaręczynowym bo nic mi nie puchło. Spałam dobrze, nie cierpiałam na bezsenność,spodnie po cyce noszę do dzisiaj, bo są wygodne :P

    aaa i czego mi najbardziej brakowało, to właśnie seksu a właściwie jego niemożności, bo moje libido w trakcie ciąży wynosiło 0...szkoda mi było męża :)

    a po ciąży gdybym mogła to oczami zjadłabym M :D czekam tylko na wizytę u ginekolożki, już 3 tygodnie abstynencji za nami,jeszcze kolejne 3 i bierzemy się do przypominania tego, czego się zapomniało przez 7 miesięcy :P

    mąż się śmieje że jak zaczniemy sobie tak przypominać, to za 9 miesięcy znów będziemy leżeć na porodówce :D a my więcej dzieci nie planujemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje libido duże jest!

      Mnie teraz nie puchną palce, ale boję się założyć, więc już się pomęczę te kilka tygodni! ;)

      Usuń
  8. Mi dopiero pod koniec ciąży zaczęła doskwierać tęsknota za pewnymi rzeczami... za ubraniami, rowerem, białym winem, dawną sprawnością i zwinnością.
    Jednak ciąża przyniosła mi też wiele nowych radości. Spojrzenia na ulicy, uśmiechy, serdeczność ludzi, miłe zapytania 'który to tydzień'...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roowwwer o tak!! Wino!

      O tak. miłe to jak się ludzie oglądają i uśmiechają ;)

      Usuń
  9. Będzie dobrze, bezpieczni już jesteście, ale za kilkanaście dni będziecie w komfortowej sytuacji ;) Pamiętam jak jakieś trzy godziny po porodzie poszłam pod prysznic i tak leciutko było mi się schylić. Miałam ochotę chwycić Młodą pod pachę i już uciekać ze szpitala. Wreszcie środek ciężkości wrócił na swoje stare miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już malutko zostało ;)
      Oj to uczucie musiało być miłe, a z jednej strony dziwne, że pare godzin wcześniej brzuszek był pełny- a teraz nic, pusto. ;)

      Usuń
  10. o tak - o spaniu na brzuchu to nawet śniłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM