In Antoni ginekolog

36! Powizytowo.



Dziś o 8 rano miałam wizytę u lekarza. Wyniki moczu i krwi- idealne- jeszcze tak dobrych w ciąży nie miałam ;)
Waga wykazuję + 13 kg, co mnie przeraża. No nic! Po ciąży biorę się za siebie- ćwiczenia, diety stosować nie planuję, bo przy karmieniu piersią i tak za wiele mi nie wolno, więc to już będzie dieta ;D
Dziś miałam, nieprzyjemne jak dla mnie, badanie. Wymaz- badanie w kierunku wykrycia czy posiadam, czy też nie paciorkowca. Liczę, że wynik będzie ujemy! Trzymać kciuki! ;)
Za dwa tygodnie i 3 dni, lekarz powiedział, że mogę spokojnie rodzić ;) Ach. To tak mało?! Już za 17 dni, mogę bezpiecznie urodzić owoc Naszej Miłości. Niesamowite.

Od rana pobolewa mnie brzuch jak na okres i dokucza mi jajnik z lewej strony. O jajniku zapomniałam wspomnieć lekarzowi. Podobno pobolewanie brzucha jakie mam i coraz bardziej nieprzyjemne twardnienie brzucha- są  normalne na tym etapie ciąży. Lekarz powiedział:
" To normalne, pani za troszkę ponad dwa tygodnie, może spokojnie już zostać mamą. Organizm się szykuje".
Po wizycie, pojechałam do szpitala- bo tam musiałam oddać próbkę, a następnie pojechaliśmy do teściów, na chwilkę. Opróżniłam im prawie butelkę wody, dostaliśmy tradycyjnie prowiant do domu, trochę pogadaliśmy.

Od kilku dni, budzę się w nocy, niby na siku- niby- bo tak naprawdę budzę się z jakiegoś chorego snu, jestem zaniepokojna, wydaje mi się, że to pobudka do Wc- ale okazuje się, że nie koniecznie, bo oddaję dosłownie kilka kropelek.. To chyba moje lekkie zdenerwowanie ma wpływ na te pobudki.

Trzymajcie się ciepło!

Polecane posty

14 komentarze:

  1. No Asia, bo to już za chwilkę. Rzeczywiście - organizm się przygotowuje do tego niemałego wysiłku. Dbaj o siebie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku to już tak niedługo:)

    Oby wynik na paciorkowca był ujemny.Sama w ciąży miałam pozytywny i nie było to nic fajnego.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A brałaś jakąś kurację antybiotykową przed porodem?
      Mi lekarz powiedział, że jak wyniki będzie pozytywny- to wtedy tydzień przed terminem się podaje antybiotyk.. No ale co szpital, to inna opinia..

      Usuń
  3. Też miałam okres takiego uczucia niepokoju w nocy. Mój lekarz przy częstym pobolewaniu i twardnieniu brzucha zalecił zażywanie czegoś rozkurczowego. Tak naprawdę w 36 tc ciąża jest już donoszona, więc ja już się nie boję, jakby coś już by się miało zacząć dziać. :) A o paciorkowca też radzę się nie martwić - jest on naturalny i jedynie przy porodzie zwraca się na niego uwagę, aby uniknąć u noworodka skutków zakażenia. Jednak już nawet jedna dawka leku przed porodem może uchronić dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bóle są nieprzyjemne i częste, to biorę Nospę. Jednak robię to rzadko, bo nie lubię się faszerować lekami.
      Mam nadzieję, że nie załapałam tego świństwa ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wszystko gotowe. Teraz tylko czekać, odpoczywać, zbierać siły i pozytywną energię!

      Usuń
  5. 13 kg to nie tak źle wcale, a po porodzie może się okazać, że zostaną Ci 3-4 kg, bo i takie cuda się zdarzają :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh ;D
      Dzięki ;)

      Liczę, że po jakimś czasie dojdę do kondycji jeszcze lepszej niż przed ciążą ;) Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Wagą się nie przejmuj, po porodzie wszystkie kilogramy zrzucisz.
    Ja też już od kilku tyg. odczuwam twardnienie brzucha i bóle takie jak te menstruacyjne. Teraz się nasiliły, są bardzo często i dużo silniejsze.
    Może to tuż, tuż?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) U Ciebie mogłoby już być to ;) hehe;)
      Ja muszę poczekać jeszcze trochę ponad dwa tygodnie, żeby wszystko było ok ;)

      Usuń
  7. U mnie waga wskazuje +16 kg, ale nie wiem gdzie one się skrywają prócz brzucha i piersi.
    Dzisiejszej nocy miałam takie pobudki, co godziny,niby pęcherz ciśnie,a parę kropel poleci i już. Brzuch pobolewa i mnie, najczęściej właśnie w nocy, w dzień znowu twardnieje. Uroki końcówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nam malutko zostało ;) Tobie jeszcze mniej. Damy radę!

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM