38!



Dziś szybko i krótko.

Ja już po śniadanku. Jak na sobotę przystało, Mąż je szykował. Dzisiejsza wersja- zawiera również mięsko- jednak w wersji light i pomidorki, ogóreczki, rzodkieweczki ;)


Mąż ostatnio jest mi bardzo pomocny. Pomaga dużo więcej, wyręcza, odciąża.
Wczoraj miałam masaż stópek, które ostatnio dają mi w kość.
Kocham tego Łobuza ;* Minę ma tu pierwsza klasa!

Za chwil kilka ( no dobra, za godzin kilka)  idę na spotkanie z Mariolą. Nie wiem czy dziewczyna wie co czyni, bo pewnie zadam jej milion pytań ;P
Następnie zrobimy sobie z Mężem grilla, na zakupy i do domku, może na jakiś filmik ;)
 


Miłej soboty!!

11 komentarzy:

  1. Dla mnie J. gotuje zawsze w niedzielę;) Kochani są, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też dzisiaj Mąż przygotował śniadanko :)
    Czy na tym zdjęciu na stronie głównej to jesteś Ty:)?

    OdpowiedzUsuń
  3. "Łobuz" - zabrzmiało wymownie, ale nie pytam co było po masażu ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Super masz męża! :)
    Mój oczekiwał, że ja będę robić mu masaż stóp,haha:D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój też jest kochany, dzisiaj specjalnie wstał wcześniej żeby zrobić mi pastę jajeczną :D Tak mi się przypomniało, ja jadłam na okrągło kabanosy, ale jak zobaczyłam, że jeden ma 200 kcal a ja potrafiłam naraz zjeść 4 i lekarka zwróciła mi uwagę, że zbyt dużo przytyłam to musiałam je ograniczyć chlip chlip :( Aż mi ślinka pociekła na widok Twojego śniadania!
    www.natarek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat te co są na zdjęciu, to cała paczka ma 135 gram i miała 650 kaal. To na dwie osoby, głowy nie urywa ;-) pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)