In Ciąża concertino baby płyn do prania dla dzieci pranie szykowanie wyprawki testowanie współpraca

41! Koniec prania.



Od paru dni piorę, piorę , piorę. Już powoli miałam dość. Oczywiście nie miałam dość prania- bo wkładanie go do pralki, wyciąganie, rozwieszanie- to jeszcze dla mnie nie kłopot. Miałam dość późniejszego prasowania. Właśnie dochodzą do siebie ostatnie ciuszki- wieczorem je wyprasuje i koniec!!!! Najważniejsze rzeczy wyprane. Jeszcze na okolice 1-2 tygodnia sierpnia zostaje mi wyprać Toy-storową firankę, misia Chudego Antoniowego oraz materiał z wózka.  No Ale to już nie trzeba prasować ;) Więc lajcik ;)

W praniu pomogły mi trzy rzeczy: Pralka, Płyn do prania Concertino Baby i Płyn do płukania Concertino Baby.  Produkty sprawdziły się świetnie, ubranka są miłe w dotyku, lekko pachną; tak delikatnie, świeżo; po prasowaniu unosi się w domu subtelny zapach. Jestem bardzo zadowolona ze współpracy. Otrzymałam jeszcze od firmy płyn w spray do plam. Przetestuję go jednak dopiero jak urodzi się Antoni i zacznie brudzić.  Płyn ten również pachnie delikatnie- choć trochę inaczej niż reszta produktów.  Ważne jest również to, że cena produktów, jest stosunkowo niska- w sam raz na każdą kieszeń ;)

"Nowa linia produktów CONCERTINO BABY została stworzona z myślą o pielęgnacji odzieży Twojego dziecka. Wszystkie produkty zostały przetestowane dermatologicznie i uzyskały miano hipoalergicznych, dlatego mogą być także stosowane do prania odzieży osób o wrażliwej skórze i alergików. Ponadto w trosce o środowisko naturalne, żaden z produktów nie zawiera szkodliwych fosforanów ani zeolitów. Produkty CONCERTINO BABY to sprawdzona jakość w przystępnej cenie."




Poniżej obiekt moich ciągły westchnień Brzusio. Dziś chyba z przemęczenia- twardnieje mi dość często. Trochę zaczynam się martwić. Mam nadzieję, że to minie, przejdzie, odejdzie!



Polecane posty

14 komentarze:

  1. Brzuchol nie duży, ale przed Tobą jeszcze 2 miesiące, więc pewnie jeszcze trochę urośnie :)
    A twardnieje na pewno ze zmęczenia. U mnie jak za długo postoję lub pochodzę, to się stawia.
    Pranie tych maleńkich ubranek, sama przyjemność, prasowanie również, ale bardziej męczące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzuch też mały mi się wydaje, a do rozwiązania ostatecznego 50 dni.

      Chociaż lekarz twierdzi że za równy miesiąc powinno być po !
      8 miesiąc trwa.

      Usuń
  2. U mnie pranie będzie w sobotę. Miałam już w koszyku Concertino, ale zadzwoniłam do koleżanki i poleciła JELP, mam nadzieję, że ciuszki też będą mięciutkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie ubranka prałam w JELP, a do płukania użyłam Bobini. Ubranka mięciutki o lekkim niedrażniącym zapachu.

      Usuń
    2. Ważne właśnie, by zapach nie był drażniący ;) Ja prałam w tych płynach i polecam ;) Jak wypróbujesz swoje to daj znać, jak się sprawdziły Kamila!

      Usuń
  3. Super, że już pranko za tobą:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam moje pranie;) Na początku sama radość ale późniejsze prasowanie już niekoniecznie:)

    Pamiętam, jak wszystkim dookoła mówiłam, że zostało nam 50 dni do terminu. Brzuszek był jeszcze taki malutki... i nagle zaczął rosnąć jak szalony. 3 tyg. i był nie do poznania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie właśnie, że z tygodnia na tydzień się powiększa, choć i tak uważam, że mały jest ;D ;P

      Usuń
  5. Prasowanie to masakra, ja zostawiłam to dla męża :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony, wielka, wielka przyjemność bo szykuję to dla ukochanego synka, z drugiej strony stanie i prasowanie w te upały mnie wykańcza ;) A mąż? hmm.. owszem pomaga- ale do prasowania to mało się On nadaje ;)
      Jednak wykorzystam go za dwa tyg, do generalnych porządków ;))

      Usuń
  6. Ale Ci piłeczka wyskoczyła ;p Fajnie, aż mi łezka w oku kręci ... Muszę się ogarnąć, może kiedyś :P
    A Ty dbaj o siebie! Mamy podobne zachowanie. Ja też wszystko sama i sama. Niedawno Maryś "dzieliła" się, a tu już niedługo Twoja kolej... Pamiętam jakby to było dzisiaj, jak czytałam wpisy, że zaczynasz być w ciąży, Wasze początki, a tu już końcówka. Strasznie trzymam kciuki Kochana.
    Cały świat się zmienia dla Ciebie - życzę Ci żeby zawsze miał kolory barwy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, to do roboty Ula, zmajstruj trzeciego Kubiczka ;)

      Dziękuję! Jesteś szalenie miła!! Ściskam Ciebie i Twoją rodzinkę mocno!! ;*

      Usuń
    2. To nie będzie trzeci Kubiczek tylko Dobromir Kubiczek! :P Ewentualnie Dobrawa :)
      Będę mieć Mądrość, Miłość i Dobroć w domu :D Sprytna jestem co? Tylko mężuś się nie godzi na TĄ trzecią cnotę ;p

      Usuń
    3. O cwane to cwane! ;D

      Oj tam, Mąż, nie musi wiedzieć, że coś zmajstruje ;P Są pewne sztuczki ;P

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM