In Torba do szpitala

44! Pakowanie do szpitala!



44! Tyle dni zostało mi do porodu, według ostatniego badania - według wagi i wszystkich pomiarów. Ponieważ, chciałabym, żeby Mały urodził się ciut wcześniej, będę się trzymała tej daty ;)
Podejmuję, też wyzwanie Mojej Drogiej Koleżanki Blogowej i będę się starała odliczać dni, dodając każdego dnia post ;) Trzymajcie kciuki!


Moje Drogie- jutro pakuję torbę do szpitala. Napiszę Wam co zabieram. Wyraźcie, proszę swoje zdanie. Każda opinia, pomoc się przyda ;)

Dla Antka muszę mieć tylko:
- paczkę pampersów ( jak braknie, A. dowiezie)
- chusteczki nawilżające
- maść na pupencję- ja biorę linomag zielony
- ciuchy na wyjście- przywiezie A.

Dla siebie:
- 4 pary majtek wielorazowych
- majtki zwykłe bawełniane, luźne
- 3 koszule
- płyn do higieny int. biały jeleń
- szampon biały jeleń
- żel pod prysznic biały jeleń
- antyperspirant
- 4 paczki podkładów ginekologicznych
- 10 sztuk podkładów na łóżko
- paczka podpasek na noc- tych wielkich
- pasta do zębów
- 2 ręczniki
- ręcznik papierowy
- sztućce
- stanik do karmienia
- papciochy i klapki pod prysznic
- skarpetki
- ciuchy na wyjście, też przywiezie chyba A.
-  papier toaletowy
- szczotka do włosów, gumki


Proszę o rady ;)

Polecane posty

6 komentarze:

  1. Strasznie dużo musisz tego spakować! Nawet sztućce?! Nie ma już w polskich szpitalach? Szok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ost. jak leżałam na patologi, to musiałam je mieć.. Niestety.. ;/
      Chociaż, zawsze to ze swoich będę jadała, a nie tych szpitalnych.

      Myślisz, że wszytko wzięłam, czy coś byś dobrała?

      Usuń
  2. dla małego musisz chyba mieć fotelik do auta, ja polecam kilka pieluch tetrowych, nawet do przykrycia przy wyjściu ze szpitala, gdyby było mocne słońce, albo gdyby było po prostu zimniej, wietrzniej (to wtedy kocyk)

    no i takie rzeczy jak telefon, aparat, ladowarka, dokumenty, karta ciazy.

    poza tym ja bym wziala swoje ubranka, swoja czapeczke, no jakos tak mi sie zdaje, ze bym te szpitalne , przeprane, brudne rzeczy dyskretnie podmienila na moje wlasne ciuszki, chocby na wyjscie ze szpitala.

    dla siebie wez jakis lekki szlafrok z kieszeniami, gdzie mozna trzymac butelke wody czy komorke.

    to tak na syzbko co mi do glowy przychodzi i patrze co mam w swojej torbie wlozone.

    OdpowiedzUsuń
  3. O widzisz o tetrze zapomniałam.
    Fotelik nie liczyłam, bo będzie w aucie już czekał, żeby go A. w dniu wypisu wziął ;-)
    Ciuszki szpitalne mi nie przeszkadzaja. Chociaż z tym mnie odciążą. A ja Małego będę stroiła w domku.;-)
    Szlafrok dopisuje do listy.

    Dzięki :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę , że masz wszystko co najpotrzebniejsze:) Brakuje mi na liście wkładek laktacyjnych, przydatne przy pierwszym nawale pokarmu .

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tego co napisałaś to zabierasz to samo co miałam ja.
    U nas w szpitalu na czas porodu zamiast tych podkładów ginekologicznych wymagali lignine.
    No i lewatywę też musiałam mieć swoją. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM