Spanie w ciąży.



Początkowo, spać mogłam całym dniami. Wstawałam o 8:00, coś porobiłam, znowu szłam spać, i tak na okrągło. Potem wystarczał mi sen w nocy, w dzień zaś byłam aktywna, ale padałam do łóżka już koło 21 ;)

Teraz jest dziwna sprawa.. Kładę się gdzieś o 23:00 spać. Leżę, przeglądam telefon, siedzę w internecie... zasypiam około 24:00. Budzę się o 2:00- pierwsze siku, 4:00- drugie siku, 6:00 trzecie siku.  W między czasie, oczywiście zasnąć nie mogę. Trochę mi zejdzie zanim się ułożę- muszę też, tak ułożyć kołdrę, poduszki, by A. nie zrobił mi krzywdy. Nie wiem co jest grane, ale ostatnio zaczął się strasznie rzucać po łóżku, wywija rękami i nogami tak, że prawie mnie kiedyś uderzył w brzuch..

Wracając do spania- miewam milion pięćset realnych snów. Śni mi się, pranie, które na mnie czeka, śni mi się pakowanie torby do szpitala, śni mi się poród. Budzę się przerażona. Sny nie są kolorowe, wiele w nich nerwów, komplikacji itp. Męczę się okrutnie..
Mam też problem taki, iż budzę się koło 8:00 - niby powinnam być wyspana, ale nie jestem- przewracam się więc na drugi bok i zasypiam po pół godzinnym układaniu.  Ostatnio budzę się koło godziny 10:00-10:30, czuję się nieprzytomna, nie mam siły oka jednego otworzyć, czuję się jakbym nie spała tydzień. Nie wiem co jest grane...

Też tak miałyście? Wczoraj zaczęłam 33 tydzień ciąży.



Z dolegliwości trzeciego trymestru mam:

* problemy ze spaniem - omówione powyżej
* napady lęku, paniki, połączone z wielką radością- hormony szaleją
* nieporadność w codziennych czynnościach
* płaczliwość
* drażliwość sutków
* pobolewanie pleców- czasem ciężko się ruszyć, jak za bardzo poszaleję z codziennymi obowiązkami
* pobolewa mnie czasem brzuch jak na okres ( nie za wcześnie??!!)
* pobolewa mnie krocze- jakbym jeździła na rowerze tydzień i miała zakwasy
* powoli odczuwam syndrom wicia gniazda





14 komentarzy:

  1. te problemy ze snem, to chyba po to, aby przyzwyczajać nas do nocnych pobudek do dziecka gdy już się narodzi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo mówiła położna w szkole rodzenia.
      Ja też mam takie realne, niespokojne sny. Masakra z tym spaniem. Pocieszę Cię, że prawdopodobnie będzie z czasem jeszcze gorzej :/

      Usuń
  2. miałam to wszystko ;)
    piękny brzuszek już masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem szczęściarą, aż tak często pęcherz nie zmusza mnie do pobudki, góra 2x, zawsze o podobnej porze. Za to problem z ułożeniem mam taki jak Ty, z prawego na lewy i odwrotnie. Do tego dochodzi ból przy przekręcaniu się.Z dnia na dzień mam coraz bardziej dość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci, bo Ty już na finiszu jesteś ;)
      Też czasem mam już dość.

      Usuń
  4. Typowe objawy końcówki ciąży.
    Sama niedawno zakończyłam te męczarnie.
    Ale pamiętaj, że już bliżej niż dalej.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, pamiętam ;) Jednak bardzo mi się dłuży ten ostatni trymestr!

      Usuń
  5. Mnie natura nie przyzwyczaja do nocnego wstawania bo śpi nam się dobrze. Ciężko się jedynie podnosi z łóżka z takim bagażem z przodu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też miałam problemy ze snem pod koniec ciąży, ale to po prostu ze stresu :) czekałam kiedy się zacznie, myślałam jak sobie poradzę itd. i dlatego nie mogłam spać :) a P. miał tak,że co chwilę się budził i sprawdzał, czy u mnie wszystko dobrze :) im bliżej tym więcej stresu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie myślę, że te sny, to ze stresu. Często myślę o tym jak będzie, o tym co muszę zrobić, wyprać, poprasować, przygotować i potem odbija się to na snach ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)