In Mąż sprzątanie

Sposób na Męża.



Dziewczęta, sprawa prosta. Czy któraś zna sposób, w jaki pomału, powoli nauczyć Męża dbania o mieszkanie? Nie chodzi mi o sprzątanie, bo to A. robi. Poodkurza, kurze wytrze, jak coś mu powiem, że trzeba zrobić,  robi. Chodzi mi o to, by utrzymywał on ten porządek.



Wczoraj wysprzątałam naszą chatkę, niemal generalnie- dziś wygląda ona jakby nikt tu nie sprzątał.
A, poszedł pomagać w remoncie R. Jak po jego wyjściu spojrzałam na nasze mieszkanie, to chciało mi się płakać. Po wczorajszych porządkach ledwo żyje, w krzyżu łupie mnie coś strasznie, nie idzie chodzi, przekręcać się, schylać.
Myślałam, że dziś odpocznę, ale nie.. Musiałam:
* posprzątać skarpetki jaki mój Wybranek zostawił pod łóżkiem
* pochować buty- bo chodzi w 30 parach i żadnej nie schowa na półkę z butami, tylko rzuci na chodnik i po sprawie
* pochować koszulę- gdyż A. za wieszak wybrał sobie krzesła nasze barowe
* pochować koszulę w łazience- kładzie je na pralce, zamiast wrzucić do kosza na pranie
* pochować talerze i kubek - gdyż jak zje, to rzadko kiedy odniesie do zlewu, bądź zmywarki
* itp, itd


Czy macie jakieś sposoby na swoich Mężów\ Partnerów? Bo mi czasem już ręce opadają.
Śmieję się, że przy Antku będzie mniej roboty, niż być A. ;))



Polecane posty

12 komentarze:

  1. Hmm... Przed ciążą również zdarzało mi się marudzić na K. że nawet najmniejszego drobiazgu nie umie po sobie sprzątnąć, ale teraz kiedy widzi, że mnie sprawia to nie mały problem sam się nauczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja mam wrażenie, że mój A. przed ciążą był bardziej porządnicki ;D

      Usuń
  2. o kurcze,
    mój sposób byłby taki, żebym nic nie robiła za niego i pozwoliła, aby mu się czyste skarpetki i koszule pokończyły, zostawiła buty, nie myła naczyń aż już nie będzie w czym jeść.
    przetrwałabym ten burdel aż w końcu coś go ruszy i ruszy tyłek do roboty:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj.. to wtedy ruszy, ruszy owszem ;) Ale potem znowu muszę czekać, aż będzie mega syf,który mu będzie przeszkadzał ;D

      Takie mi atrakcje zapewnia Małżonek ;)

      Usuń
  3. co oni mają z tym chowaniem skarpetek pod łóżkiem, koło łóżka i w innych dziwnych miejscach? Pamiętam, że jak byłam w ciąży też miałam chopla na punkcie idealnego porządku. Moje dziecko próbuje mnie tego skutecznie oduczyć od 13 miesięcy. Ale nie poddaję się łatwo - już nie lecę po ściereczkę na widok smugi na lustrze, i tylko wzdycham gdy widzę odciski małych klejących łapek na meblach, ale staram się dbać, by było poodkurzane, by w kuchni był ład i by zabawki nie walały się po mieszkaniu. Taki plan minimum, by nie zwariować:) A mąż, jak i Twój, coś tam ogarnie, ale własnej inicjatywy w tym nie uświadczysz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie mam pojęcia, o co kaman z tymi skarpetkami ;)


      mi nie chodzi już o idealny porządek w domu. Chciałabym, żeby wszystko było odkładane na miejsce, przed wyjściem z domu.
      Przychodzi z pracy- plecak na miejsce, buty na półkę.
      Wieczorem bierze prysznic- ciuchy do prania- do kosza na bieliznę, nie na pralkę ;D Ot tyle!

      Usuń
  4. Oczywiście, że pomogę :))))
    Sprzątaj po sobie, a nie po nim :) Jak w końcu zorientuje się, że nie ma w czym chodzić to odpowiesz, że prałaś to co było w koszu na brudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama chciałabym znaleźć taki sposób na swojego męża kochana:)
    Chyba takowego nie ma.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehehe ja mojemu J. często wypominałam i przypominałam a to o skarpetkach, a to o ubraniach bo 'za brudne do szafy, za czyste do prania' hehe wydaje mi się, że w końcu dla świętego spokoju zaczął po sobie sprzątać. Stara się i jest naprawdę dobrze;)
    Powodzenia w szkoleniu męża hihih ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co moje narzekania i ładne poproszenie przyniosło należyty efekt ;-)
      Zobaczymy na jak długo ;-);-)

      Usuń
  7. Wydaje mi się, że gdyby tak żona zostawiła swoje skarpetki na komputerze męża, butami zagrodziłaby wejście do mieszkania, to facet uświadomiłby sobie, że sam czyni podobnie, utrudniając funkcjonowanie innym.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM