In Ciąża dolegliwości ciążowe upławy

2! Proszę o rady!



Moje Drogie koleżanki. Uprzedzam, że wpis jest typowo fizjologiczny. Z góry przepraszam.

Już od jakiegoś czasu mam większe upławy, ale oczywiście teraz wpadałam, na to, że może to być coś nie tak...
Upławy mam takie jak dotychczas,  czyli średnio-gęstawe, o zabarwieniu żółtawym.
Nie mam żadnych swędzeń, upławy są bezwonne. Najwięcej jest ich ranem, po porannej toalecie ( opróżnieniu jelit)- może ten " nacisk" jakoś działa tak, że wtedy więcej ich wypływa. 
Wizytę u ginekologa mam 2 września- o ile nie urodzę.
W necie są różne informacje:
* jedne, że jeśli nie ma swędzeń, brzydkiego zapachu, i koloru zielonego to jest to normalne
* drugie, że ZŁO, ŹLE, DO SZPITALA itp.

Tak więc, proszę Was o rady!

Polecane posty

22 komentarze:

  1. Miałam podobne upławy i nic złego się nie działo. Nie wierz we wszystko co w sieci, bo zaczniesz się doszukiwać czegoś czego nie ma. Lepiej się nie nakręcać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie bym się nie martwiła.Ale wspomnij o tym na wizycie u lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro jest jak dotychczas to myśle, że nie masz się czym martwić:) Jeśli byłoby to coś niepokojącego to lekarz na ostatniej Twojej wizycie zauważyłby i wypytał o to podczas badania szyjki itp.
    A w necie tyle historii ile ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli są bezwonne a Ty nie czujesz żadnego dyskomfortu w postaci pieczenia lub swędzenia to ja bym się nie martwiła. :)
    a pewnosci nabierzesz na wizycie o ile do niej dotrwasz w dwupaku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh- wielka zagadka- czy dotrwam do kolejnej wizyty ;D Ach- ciekawe ciekawe ;D

      Usuń
  5. U mnie było podobnie. Jeśli są bezwonne to ok.

    OdpowiedzUsuń
  6. To, że jest ich więcej po wypróżnieniu to normalne.

    OdpowiedzUsuń
  7. To raczej normalne, wiele kobiet narzeka na upławy w ciąży. Jeśli nie czujesz dyskomfortu to raczej nie ma się czym przejmować. A przed samym porodem ilosć śluzu może się gwałtownie zwiększyć - na kilka dni przed odejściem czopu śluzowego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Też nad tym myślałam- ale czytałam, że ma on trochę inną konsystencję i kolor..
      No nie wiem, zobaczymy w poniedziałek. Liczę, że to normalna rzecz ;)

      Usuń
  9. Ja miałam to samo pod koniec ciąży. Poszłam do ginekologa i zapisał mi jakąś maść antybakteryjną i przeciwgrzybiczną, ale tylko prewencyjnie dla uspokojenia moich nerwów, bo w badaniach żadnych bakterii nie znalazł. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam stosować Crotlimazolum- zapobiegawczo. Kiedyś mi powiedział ginekolog, że mogę go używać w ciąży ;)
      Nic nie swędzi, nie piecze wiec myślę, że to nic poważnego.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM