In Antoni Mąż Rodzice

9 dni!



Wczorajszy grill należy do udanych ;)

Było bardzo miło.. Pojedliśmy za wszystkie czasy. Zebraliśmy się po 20. Moi rodzice podobno przed 23 opuścili moich teściów. Widać też dobrze się bawili.

Nasza znajoma położna, do czwartku przebywa na urlopie, więc muszę poczekać, na jej powrót. Liczę, że jej osoba mi pomoże.  Może trafię akurat na jej zmianę, a jeśli nie, wykona telefon do swoich koleżanek. Oczywiście wolę opcję pierwszą.

Antoś nie szykuje się raczej do wyjścia. Czasem odczuwam pobolewania jak na okres. No i jak wstaje, to ból pachwin, ból krocza dokucza. Czuję się, jakbym jeździła na rowerze miesiąc i miała zakwasy we wiadomym miejscu. Cycory są obolałe i wrażliwe. Sutki również. No i mam biegunki od kilku dni. Nie jest ona uciążliwa. Czytałam- że organizm się szykuje w ten sposób. Oczyszcza jelita, by dziecko miało lepszą i szerszą drogę. Zapytam jutro lekarza o to.

Dziś wstałam o 1 w nocy na pierwsze siku. Zasnęłam od razu. Potem wstałam o 4. Nie mogłam spać. Pobyłam w internecie, poczytałam wszelkie blogi, odpisałam koleżance na maila. Zasnęłam przed 6 - bo mój Mąż umilał mi też czas chrapaniem ;D. Wstałam po 8. Jestem jednak w miarę przytomna ;)

Tymczasem, lecę na soczek. Mężaczek pojechał na siatkówkę z kolegami, więc mam chwilę dla siebie! ;)

Jest O.K!

Polecane posty

9 komentarze:

  1. Musi być OK! :) Mi też dokuczają skurcze i bóle, ale nic nie chce się ruszyć do przodu :) Na szczęście u mnie ze spaniem jest okej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. P.O.W.O.D.Z.E.N.I.A!:):):) tak na zapas;)

    OdpowiedzUsuń
  3. och jej, to może być w każdej chwili. Grunt, że dobry humor Ci dopisuje :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak trzymać to O.K. tak długo jak się da :) Miłego wieczoru Waszej trójeczce życżę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poród na dniach? Zazdroszczę, mi jeszcze trochę zostało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zleci Ci ;D

      Ja nie wiem, kiedy mi tak zleciał ten czas ;D

      Usuń
  6. Trzymam kciuki,żeby wszystko było ok z Wami.;)
    Fajnie, że grill się udał.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę, że Twój organizm się oczyszcza. JA mam tylko te pozostałe dolegliwości i czuję się, jakbym miała nigdy nie urodzić ;) Fajnie, że się udał grill :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM