In Antoni Ciąża po terminie

+ 1. Przeterminowana.



Z dniem dzisiejszym ciąża moja wliczana jest w kategorię Przeterminowana ;)
Od jutro zaczyna mi się macierzyński.  Macierzyński bez dziecka- ciekawe.
Byliśmy dziś w szpitalu.
Ktg wykonane. Po leżeniu na plecach do tej pory głowa mi pęka.
Serduszko Antałka biło bardzo ładnie, mieściło się w przedziale 120-160. Zwykle było 140, jednak czasem spadało do 130, czasem wzrosło do 150.
Decyzja ordynatora- powrót do domku. Jak nic się dziać nie będzie, powrót w czwartek. Pewnie wtedy też zrobią mi tylko ktg. Liczę jednak, że do czwartku to syn postanowi wyjść z brzuszka ;)
Sprzęt do zapisu ktg dzieliłam z dziewczyną będącą w pierwszej fazie, bądź drugiej porodu. Oj ciężko mi się na nią patrzyło ;). Grymas jej twarzy i stękanie z bólu przyprawiały mnie o dreszcze. No nic- też mnie to czeka. Oby poszło, szybko, sprawnie, mało- boleśnie ;P.

Pozdrawiam.

opuchnieta twarz- wygladam coraz gorzej.0


Polecane posty

29 komentarze:

  1. I tego Ci życzę szybko i sprawnie :)
    Ciągle podglądamy i czekamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj coś ten dzidziuś Twój uparty :) A może właśnie tylko wydaje się być uparty? Przecież Twój maluszek dobrze wie, kiedy wyjść :P Ja w ogóle nie czułam zbliżającego się porodu (nawet w dzień samego porodu xD). Mimo to dzień wcześniej siostra powiedziała mi, że jestem mniej spuchnięta niż byłam do tej pory i że ładnie wyglądam. Może z Wami będzie tak samo?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że do czwartku będzie po ;-).

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. już mi się nie należy, bo ponoć po terminie tak jest :-\

      Usuń
  4. guzik prawda :/ Ale naciągają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak czuje. Chociaż blogowa koleżanka miała to samo.
      Eh.

      Usuń
  5. Oby jak najszybciej się wszystko potoczyło. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ten Maluszek każe na siebie czekać... :)

    Antek no dalej... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uparciuch Mały ;-) Liczę, że w te 4 dni wyjdzie :-P

      Usuń
  7. Leć chociaż do internisty po L4, żeby Ci macierzyńskiego nie nabijało. Lekarz ginekolog może wypisać dłuższe zwolnienie, tylko nie każdy chce.

    OdpowiedzUsuń
  8. ojoj, trzymaj się dzielnie, miejmy nadzieję że się teraz Antek spręży :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O Ty moja biedulko Przeterminowana :* Rozbawiłaś mnie tym przeterminowaniem. Mój tata zawsze przez telefon zawsze pytał czy się już zepsułam tzn. czy już się urodziło dzieciątko :D

    Dzisiaj napiszę cyferkę 6!
    Bardzo Cię ściskam. Już coraz bliżej :*
    Brzuszolek masz jeszcze bardzo wysoko. Dobrze widzę, że jeszcze się nie obniżył?
    Antuś pomału szykuj się! Bo mamusia Oceanka przestanie być spokojna :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym na Twoiom miejscu zgłosiła się na własne wyraźne życzenie do szpitala. Masz już chyba 10 dni po terminie... Wszystko się może wydarzyć- niewydolność łożyska-które się przecież starzeje, czy maluch może wydalić smółkę do wód płodowych-zakażenie wewnątrzmaciczne... kochana, nie chcę Ciebie straszyć, ale idź do szpitala. Lekarz mówi do czwartku, mi tez lekarka powiedziała, że mam się stawić do porodu 10 października ( to by było 14dni po terminie), a ja rozmawiałam z innym lekarzem i on zasugerował mi, że bezpieczniej będzie jak już termin minął (a byłam wtedy 3 dni po terminie) by się zgłosić 1 października, podać oksy i spróbowac wywołać poród. Tak też zrobiłam... trzymaj się, i słuchaj brzuszka, obserwuj ruchy. Powodzenia i dużo szczęścia. Megi(niezalogowana)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bez sensu z tym macierzyńskim. Ja bez problemu dostałam L4 po terminie, wszystko tak naprawdę zależy od lekarza.
    A co do tego stękania.. Ja jak przyszłam do szpitala to na sali byłam z dziewczyną, której zaczał się poród ale nikt jej nie chciał uwierzyć (położne do znudzenia twierdzily, że to skurcze przepowiadające). Dziewczyna klęła, krzyczała, płakała.. W końcu po kilku godzinach zabrali ją na porodówkę. Byłam przerażona widząc jej reakcje. Ale po własnym porodzie stwierdziłam, że chyba mocno przesadzała ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ktoś Cię w balona robi z tym macierzyńskim. Póki nie urodzisz dziecka, powinnaś mieć L4. Pierwsze słyszę, by lekarz nie chciał przepisać, bo jesteś "po terminie". Co za zwyczaj jakiś nienormalny? Żeby potem nie było problemów w drugą stronę. Jeszcze Cię za jakiś czas ZUS ścignie, że nie należał Ci się macierzyński, a pobierałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Zosią też byłam po terminie i od 3.05.09 leciał mi macierzyński, a urodziłam 11.05.2009 r. To zależy od lekarza. Ale jeśli ma być macierzyński od dnia, którego miało się dziecko urodzić trzeba do pracodawcy zanieść pismo z taką prośbą. ZUS nie będzie Oceanki ścigał, tylko czemu nie dadzą L-4 na trzy dni i tak do skutku? Może dlatego żeby później nie brać kasy podwójnie, że niby macierzyńskiego i L-4 :( Nie wiem trzeba iść się dowiedzieć o co chodzi :( Albo poczytać :*

      Co taka cisza? Oceanka rodzisz?

      Usuń
  13. Jesli chodzi o macieżyński a poród , znalezione w necie i sporo w tym racji :

    Nie jest zgodne z prawem. Nigdzie nie ma takiego przepisu. Jest mozliwosc na zyczenie matki, zeby wziac urlop macierzynski na 2 tyg. przed porodem, ale nikt nie ma prawa Cie do tego zmuszac. Problem polega na tym, ze ZUS kontroluje ginow, ktorzy wystawiaja zwolnienie po terminie przewidywanym porodu, argumentuja, ze ciaza jest juz donoszona i nie mozna traktowac ciazy jako zagrozonej, bo dziecko moze sie juz urodzic (ZUS oczywiscie chce zaoszczedzic kase z zasilku). Niektorzy ginowie nie chca po prostu miec klopotu, kontroli itd i wola wymuszac na kobiecie wziecie macierzynskiego. Ale jest wielu takich, ktorzy potrafia dalsze zwolnienie logicznie uzasadnic - ze kobieta zle sie czuje, ma takie a takie dolegliwosci, jest niezdolna do pracy, ma prace, ktora zagraza ciazy lub zdrowiu kobiety, a takze, ze dana ciaza przebiega z jakimis komplikacjami (np. nadcisnienie ciazowe, cokolwiek), wiec pojscie do pracy wiaze sie z ryzykiem dla dziecka itd. Moj lekarz nie robil zadnych problemow, dostalam zwolnienie do dnia faktycznego porodu, a macierzynski dopiero od dnia porodu. Eewntualnie mozna prosic o zwolnienie rodzinnego lekarza ze wzgl, na jakies dolegliwosci, bol plecow, cokolwiek. Rodzinnych ZUS sie nie czepia, bo ich zwolnienie nie ma zwiazku z sama ciaza, tylko obiektywnymi dolegliwosciami.
    --
    Wydaje mi się , że to tylko i wyłącznie zalezy od lekarza, ja byłam na zwolnieniu do czasu porodu, na wizycie u gin dostałam zwolnienie na 7dni a w nocy dzieciatko sie urodziło. Zwolnienie rzecz jasna zostało wypisane 2 dni przed terminem, czyli dodatkowe 5dni po terminie, gdybym nie urodziła.

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę, że mam tu grono spóźnialskich dzieciaczków na blogach :))

    a co do opuchlizny, nie martw się, przejdzie, minie po porodzie.

    OdpowiedzUsuń
  15. No uparty ten twoj bobas :) trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czyżby to już? :)
    Życzymy powodzenia kochana ! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie dużo tych przeterminowanych ciąż ostatnio wokół mnie ;) A może to już? Powodzenia!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Taaaaaak, już zdecydowanie PO! :) się doczekaliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No to czekamy na pierwsze wieści!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też byłam przeterminowana:) Już niedługo zobaczysz swojego Maluszka:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM