5! Powizytowo


Wróciłam od lekarza.
Szkoda słów.
Nic się nie dzieje. Szyjka nie jest całkowicie zgładzona. Eh.. jakoś podupadłam.
Skierowanie mam na 7 września, ale 8 mam pojawić się w szpitalu, gdzie położne zrobią mi Ktg i one zadecydują, czy ruszam do domu, czy zostaję..


L4 zostało mi wypisane do 8 września i potem od poniedziałku poleci mi macierzyński.
No zobaczymy jak to się zakończy wszytko.

27 komentarzy:

  1. Jeśli nie chcesz, by leciał Ci macierzyński, wykorzystaj skierowanie do szpitala.. Albo poproś lekarza który będzie Cię badał w szpitalu ( po terminie badanie powinno być po każdym KTG) o przedłużenie L4. Nie ma sensu tracić urlopu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm jak tak mówisz to powiem im w niedzielę, żeby mi przedłużyli ;-) mam nadzieję, że to zrobią ;-)

      Usuń
  2. Ja też uważam, że szkoda macierzyńskiego, nie daj się zrobić!

    Antoś wychodź!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę Kochana naprawdę Ci współczuję :(
    To już tyle trwa. My tu wszyscy czekamy razem z Tobą :)

    Antoś no dalej :):)

    Buziaki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby do końca tygodnia wyszedł ;-) trzymaj kciuki

      Usuń
  4. Kurczę chyba Antosiowi jest za dobrze u Ciebie w brzuszku.
    Trzymaj się:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Asieńko! Uszy do góry! Bądź dobrej myśli. Ja odliczam dalej i mówię 12, a to mniej niż dwa tygodnie.
    Z własnego doświadczenia wiem, że im mniej będziesz się denerwować tym, że jeszcze Ktosik jest opieszały tym lepiej pójdzie. Daj znać dzieciątku i organizmowi, że wszystko jest ok. Wspieram Cię duchowo przesyłam całusy, uściski i dużo ciepłą. Będzie dobrze! Kto masobie poradzić jak nie Ty? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem Kochana .

      Ale czasem mam tak jak dziś, że mnie to przerasta.

      dziękuje za miłe słowa Kochana :-*:-*:-*

      Usuń
  6. miałam tak samo, dobrze wiesz, przedłużające się czekanie jest dobijające. Jak już pójdziesz do szpitala po terminie to na pewno Cię przyjmą a tam już zaradzą, jak 'wykurzyć młodzieniaszka'. Obyś tylko nie musiala przechodzić przez wywoływanie porodu..
    trzymamy z Majkim kciuki za rychłe wyjście Antośka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymajcie ;-) może wspólnie wyprosimy narodziny Antoniego ;-)

      Usuń
    2. No właśnie, też Ci życzę żeby chciał wyjść naturalnie, a nie wywoływany. Uparciuch jeden...

      Usuń
  7. Ty chociaż wiesz co się dzieje a ja na ostatniej wizycie nic nie miałam sprawdzone... nie wiem czy lepiej wiedza czy nie wiedza.. Mam nadzieję że wszystko mi sprawdzą w sobotę ... Trzymam kciuki żebyś do soboty już urodziła ...i żeby czas ci szybciej minął ..

    OdpowiedzUsuń
  8. O to mały leniuszek, wyjść mu się nie chce :D
    Nie myślałaś o domowych metodach przyspieszenia porodu? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mojego syna nic już nie działa ;-)

      Usuń
    2. wiem jak to jest i dlatego wysylam duzo usciskow i caluskow i powodzenia w oczekiwaniu:)))

      bedzie co ma byc, a bedzie dobrze i tego sie trzymaj!

      Usuń
  9. Czekanie faktycznie jest najgorsze chyba z całego okresu ciąży.
    Ale czeka Cię za to wspaniała nagroda:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. jejku noo, Antek nie leń się :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W brzuszku szaleje, stuka i puka, ale mamusi pokazać się i tacie po drugiej stronie brzucha coś nie chce.
      Uparciuch ;)

      Usuń
  11. Rzeczywiście szkoda macierzyńskiego :/ jakieś to pochrzanione, że lekarze nie przedłużają l4.

    Zobaczysz już lada dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś miała rację. Tak chcę być już po, oby do końca tyg się zaczęło ;)

      Też mnie dziwi to l4. Ale to samo Miała już Sierpniowa Mama- której maluszek się spóźniał na świat.

      Usuń
  12. A ja obstawiałam na zeszły tydzień i co? Wykiwał nas ten Twój maluszek:)))

    Trzymam kciuki , żeby wszystko zaczęło się samo , bez wspomagaczy:)
    Mój szkrab zechciał wyjść na świat dzień przed terminem, może i Twój chce wykorzystać maksymalnie czas przeznaczony na życie w brzuszku ;)
    Przesyłam uściski;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)