Kupujemy z wyprzedzeniem i na zapas ;)

Lubię kupować rzeczy na zapas.  Zwykle mam zapasy papieru toaletowego, środków czyszczących, zapasy puszek: kukurydzy, fasoli, groszku, zapasy mąki, cukru, makaronu, ryżu itp... itd...

Lubię też kupować prezenty z wyprzedzeniem. Mikołaj za niespełna miesiąc - a my już kupiliśmy kilka prezentów. Na święta prezenty kupujemy sobie nawzajem, plus rodzicom, chrześnicy Arka i jej siostrze. To właśnie dla nich prezenty są już kupione. Mała M. dostanie wywrotkę z WADERA, a O. konsolę z 111 grami. Między dziewczynami jest 6 lat różnicy. Prezent M. jest ogromny, a O. malutki. Wpadliśmy na pomysł ( by nie było scen zazdrości), że prezent O. włożymy do wielkiego pudła, które wypełnimy po brzegi powycinanym papierem, żeby dłuuugo szukała prezentu to raz, a dwa rozmiar pudła będzie  wielkości prezentu M.

Zwykle na imieniny, urodziny i inne okazje, też staramy się zaopatrzyć w prezenty wcześniej, zwykle boimy się, że później może braknąć nam kasy, tak więc korzystamy póki takową  posiadamy ;P.

A Wy też kupujecie z wyprzedzeniem, na zapas itp?


14 komentarzy:

  1. Wspaniały pomysł z tym pudłem z papierem :D
    Też muszę zawsze mieć w domu na zapasie, bo inaczej jakbym naga chodziła :)
    Jesteś wspaniała :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zwykle czekam do ostatniej chwili, a potem mam problem, bo nie mogę dostać tego co wymyśliłam:).

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnie - też kupuję na zapas :) Prezent jeden już mam, a muszę jeszcze kilkanaście ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja rok w rok obiecuje sobie kupować prezenty co najmniej od pazdziernika i co roku jakoś mi to nie wychodzi i zostaje kupowanie w ostatniej chwili ;) Na mikołajki obdarowane zostają tylko dzieci w rodzinie , na gwiazdke dostają i dzieci i dorośli .
    Ale mam jeszcze troche czasu więc może zacznę od przyszłego tygodnia kompletowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My prezenty kupujemy zawsze z wyprzedzeniem :) A z chemiczno-spożywczo-domowych rzeczy na zapas kupujemy tylko kiedy coś jest w dużej promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobra praktyka! Ja z wyprzedzeniem też staram się kupować ciuszki dla Bunia. W szczególności gdy w sklepach akurat szaleją wyprzedaże :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kupuję na zapas ubrania dla Antuana;) To, że najpierw trafiają do Miłego, to spoko, bo niewielka jest różnica między dziećmi naszymi, ale uwaga... Kubiczkowa ostatnio padła na dywan jak zobaczyła spodnie od piżamy dla... sześcioletniego Antka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało! Padłam i kwiczałam :* i torsje ze śmiechu przeczołgały mnie po tym perskim dywanie!!!!!!!!!!! :D

      Usuń
    2. Zaraz tam perskim, zwykły akryl^^ Ale było kwicząco:D

      Usuń
    3. hahaha, mamy coś wspólnego. Antek ma już kilka fajnych ciuchów, na rozmiar... 118 :-P:-P:-P

      Usuń
  8. Ja też często kupuję niektóre rzeczy dużo wcześniej, zwłaszcza jak znajdę coś wyjątkowego:) Na przykład sukienkę na okazję która będzie za pół roku:) Czas tak szybko leci, że nim się obejrzę a to się przydaje:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oceanka zapraszam do zabawy :*
    http://kubiczkowo.blogspot.com/2013/11/pobawimy-sie-w-tajemnice.html

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w domy ze środków codziennego użytku nie robię większych zapasów chyba, że oferta jest wyjątkowo korzystna :)
    Natomiast prezentów też nie lubię na ostatnią chwilę i już niedługo zamierzam się za nie zabrać :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobno jestem z tym nienormalna, ale kupuję na potęgę - "na zapas".

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)