Milion spraw do zrobienia.


Za nami weekend pełen wrażeń. W piątek  Mężul zaproponował spontaniczny wypad do rodziców. Takim to sposobem w piątek wylądowaliśmy u teściów, gdzie spaliśmy, a w sobotę u moich rodziców, gdzie zostaliśmy do niedzieli.

Było miło, choć Antałek po powrocie do domu, był wyraźnie zmęczony, rozdrażniony, mało spokojny. Chyba za dużo wrażeń, jak na te trzy dni.

Teściowa zadbała o mój żołądek i zrobiła mi pierożki z mięsem. Mniam! ;D
Tata mój zaś, stworzył, królewskie śniadanie niedzielne!
Dziadki bawiły Antałka, tulili, pieścili. Było miło, a my trochę odpoczęliśmy od codziennych obowiązków ;)

Kocham!


Niestety ostatnio mam mało czasu na pisanie. Mam " milion spraw do zrobienia":
* Antałek, Antałek, Antałek, Antałek, Antałek, Antałek, Antałek
* pisanie pracy mgr., której nawet nie zaczęłam (!!!!)
* zrobienie projektów na uczelnie (!!!)
* założenie "fanpejdza" mojego bloga- Tak! Wychodzę z ukrycia ;D
*sprzątanie, pranie, prasowanie, gotowanie ;D
* staram się jak mogę, by zawsze znaleźć jakiś czas w ciągu dnia dla mnie i Mężula. Tak więc jak mam wolną godzinkę, to wolę choćby na niego popatrzeć, niż pisać. Wybaczcie.
*czytam, szukam, dowiaduję się wszystkiego na temat chust i nosidełek. Muszę stać się posiadaczką jednej z tych rzeczy. Muszę!


ps. Dziś mija 11 tygodni od porodu. Karmię cycem, a chyba w sobotę dostałam okres. Mówię chyba bo:
* miałam robioną cytologię i wyszedł ostry stan zapalny. W piątek dostałam globulki, a w sobotę dostałam jakby ten okres. ( nie wiem czy to nie po globulkach)
* krwawienie było inne niż zwykle, chociaż teraz przybrało na sile, tak więc przekonuję się w kierunku, że to TO!
* nie mam żadnych dolegliwość, zero bólu brzucha, cycków.

14 komentarzy:

  1. Tradycyjne niedzielne śniadanie taty haha ;)
    Lepiej, żebyś patrzyła sobie na Arka niż pisała, naprawdę :)
    Hmm bez objawów? Byłoby świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mieszkam już prawie 3 lata z Wami, a wtedy ojczulek nie robił takich śniadań. ;-)
      Było fajnie :-* za maks miesiąc powtórka ;-)

      Usuń
  2. W pełni rozumiem fakt, że wolisz męża od stukania w klawiaturę ;) Ja w weekendy, kiedy jest z nami Misiowy tata, zasiadam do komputera tylko wtedy, kiedy jeszcze mój "chłop" śpi.
    Życzę powodzenia w załatwianiu spraw i natchnienia do pisania pracy magisterskiej ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię takie wypady i chwile odpoczynku, szkoda tylko ze do obydwoch babć mamy ponad 300 km. :)
    Też od niedawna mamy funpage www.facebook.com/8calineczka8 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę na komp. to polubię Waszą stronę ;-)

      Usuń
  4. Kochana trzymam kciuki za pracę :) Dasz radę na pewno!!!
    Fajnie, że udało Wam się wyjechać i odpocząć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że zrobiliście sobie taki wypad.
    Bardzo ładnie razem wyglądacie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chwila relaksu to jest cos. Powodzenia w pisaniu pracy...jak to mowia najciezej jest zaczac (u mnie sie potwierdzilo).
    Chusta - fajna rzecz, mielismy i uzywalismy. Malemu chyba bylo wygodnie bo zawsze usypial..
    Co do okresu - to roznie z tym jest. Teoretycznie jesli intenswynie karmisz piersia to nie powinien sie jeszcze pojawic. U mnie sie to potwierdzilo, bo czerwone dni wrocily po 15 miesiacach od porodu. Czytalam jednak, ze niektorym wrocil juz po kilku tygodnich. Objawy jak u mnie prawie zerowe - przed ciaza zawsze bolalo mnie podbrzusze tak, ze bez tabletek sie nie obylo. Teraz bolu brak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie okres pojawił się po 8 tygodniach od porodu mimo intensywnego karmienia piersią. I chyba pierwsze 2-3 były faktycznie bezbolesne :)
    Dużo do zrobienia? Noooo, teraz już tak będzie...

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja 14 mcy prawie bez okresu. pieknie wygladacie z mezem! pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)