Jak Mąż w tango poszedł.

Mąż mój, wczoraj, po ugotowaniu mi pysznego rosołku, którym poczęstowaliśmy moich teściów, wracających z podróży, postanowił odwiedzić sąsiada z buteleczką swojskiego winka.
Ja w tym czasie odpoczywałam, a Antałek spał w najlepsze.
Późnym popołudniem mieliśmy gości. Moja Świadkowa i Świadek Arka.
Faceci wypili po piwie i ponownie troszkę winka, my natomiast po pysznej herbatce ( Ja matka karmiąca, R.- kobieta w ciąży)
Takim oto sposobem, na noc miałam łóżko dla siebie.
Mąż stwierdził, że nie będzie mi przeszkadzał. On zwykle po alkoholu chrapie strasznie, to raz, a dwa , dziś wstał wcześniej niż zwykle i nie chciał mi przeszkadzać.
Wykorzystałam to i rozwaliłam się na łóżku, niczym rozgwiazda i spałam tak sama do godziny 3:00.
Później dzieliłam je z Antałeczkiem.
A jeśli o Antałku mowa.
W środę mamy szczepienie.  Antek od dłuższego czasu, tak jakby pokasłuje. Ciężko stwierdzić czy to kaszel czy zakrztuszenie śliną. Zdarza mu się to 2-3 razy w ciągu dnia, po około 3 odkaszlniecia. Co o tym myślicie?

Teraz popijam kawkę i czekam na kuriera z moją chustą!!!!!!!
Pierwsza kawa, prawdziwa, parzona, od czasu KP.
Miłego dnia!!

Komentarze

  1. Ja też dzisiaj sama , samiuteńka w łóżku........ no tak do 5 rano :) Mały ostatnio przybiega do naszego łóżka i śpi z nami do 7.
    Szczepienie juz niedaleko , wiec mały zostanie przebadany przez lekarza . Może poprostu musi sobie odkrztusić to co zostało w gardełku , slina, mleczko .
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, bo tak to jest okazem zdrowia ;-)

      o widzisz- łóżko nas dziś połączyło ;-)

      Usuń
  2. Kurcza a ja nie umiem już spać sama :/ Zawsze kręcę się i nie mogę sobie miejsca znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię spać sama. Jednak od czasu do czasu, taka wolna przestrzeń w łóżku dobrze mi robi ;))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Yes, yes, yes! ;D
      Już chcę kolejną chustę ;D


      Zajrzę do Ciebie do wieczora i nadrobię wszelkie zaległości, bo mam straszne braki! ;(

      Usuń
  4. Powiedz o tym lekarzowi, na pewno posłucha i będzie wiedział, czy można szczepić czy nie.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zauroczona Antosiem ;d jego gościnnością i rozmową ;DD ;*

    Herbatka owszem bardzo pyszna :***
    A wino i piwko dały się D we znaki, jak tylko zajechaliśmy do teściów jego tatuś " ooo D chyba coś pił na gościnie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah ;)))
      Arkowi alkohol dał kopa- mieszanie mi ogarnął całe ;)

      Usuń
  6. Taka kawa w Twoim towarzystwie mi się uśmiecha. Poważnie mi zapachniało! Osz Ty!
    Oby Antałeczek nie chorował. Przytulam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się uśmiecha!!!!!! ;D baaardzo uśmiecha!!! ;>

      Usuń
  7. Ja jak wypiłam kawę parzoną pierwszą od wieeelu miesięcy to aż mi się w głowie kręciło i serce kołatało ;p
    Co do kasłania, to u nas też się to ostatnio zdarza raz na jakiś czas, ale wg mnie to zakrztuszenie śliną, czasem też kicha, albo słyszę jakby katarek w nosku, ale wiem że to przez ulane mleko. Obserwuj, czy ma podwyższoną temperaturę, to chyba najlepszy wyznacznik.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe, no to miałaś wolne łóżko :D Ja takie mam na co dzień i strasznie mi z tego powodu źle, bo w nocy marznę. A w weekendy mogę się poprzytulać do mojego grzejniczka ♥
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyycha taka kawa:) w ten weekend to ja poszłam w tango;)

    Na Twoją chustę czekam i ja!

    I lepiej żeby Antałek był zdrowy, bo mój już gotów na spotkanie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yeah! ;)
      Może to dziś chusta do mnie przybędzie ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Popularne posty