In Antoni Mąż niedziela rodzina

Niedzielnie.


 Ta Niedziela była wyjątkowo udana.
W sobotę robiliśmy pizze dla teściów, a później zostaliśmy na noc u moich rodziców. Hucznie świętowaliśmy urodzinki i imieniny mojej mamuśki- jeszcze raz najlepszego!!! :* :)











































Więc w niedzielę o 8 rano zachowałam się podobnie jak "chytra baba z Radomia" :), oddałam rodzicom Antałka na ręce i uciekłam spać dalej. Niestety Antałek nie spał całą noc, wykończył mnie niesamowicie a na dodatek również CAŁĄ NOC...mój ukochany mąż... spał obok...i ...chrapał z mocą radzieckiej lokomotywy...
Po krótkim śnie, pysznym śniadanku, króciutkim rodzinnym spacerku i obiadku który zrobiła moja mama zregenerowałam swoje siły na resztę niedzieli a też się działo :)
Szybko pojechaliśmy do domku : cycuś, pieluszka i znowu w drogę. Bliziutko wręcz blok obok wstąpiliśmy do Ani i Roberta. Było miło i przyjemnie :) Dziewczyny wyprzytulały i wydusiły... kuzyna- widok słodszy niż Milka Carmelova :) (?!Aha... dokładnie nie wiem czy Antek jest kuzynem, hm... w sumie jak to jest z tym pokrewieństwem, kim, kto dla kogo jest ;P). Nasz wypad  miał również swoją intencję.
Oficjalnie mamy chrzestnego dla naszego niegrzecznego diabełka :) Oczywiście nie obyło się bez świętowania tej chwili ;P dla facetów każdy powód jest dobry... :)
Po kilku godzinkach wróciliśmy do domu, gdzie szybko wzięliśmy się za jego ogarnienie, gdyż, iż, ponieważ dziś (już poniedziałek) Mamuszka wpada  na kawuszkę. Ąte musi mieć czyste podłogi na swoje podróże. ;)
Cały weekend przyjemnych wrażeń.
To lubię!

<3

Nasza chwila - cycoring ;)

Dziadki karmią Antałka ;)



Polecane posty

18 komentarze:

  1. Moje kochaniątka:*
    Już już wyłączam komputer i lecę:*

    A zdjęcie z cycoringiem - my love <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak uroczo je! W związku z tym zapraszamy do nas na konkurs "Apetyczne buźki" - do wygrania karta upominkowa do H&M o wartości 50 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Karmiące zdjęcie jest prześliczne;) Uwielbiam takie fotki, esencja macierzyństwa!p)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, z Ciebie jest laska, może i nie chudzina, ale figurkę masz fajną. Wszystko na swoim miejscu. Zazdraszczam!

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja też same love do Was przesyłam :* Ale Ci Synuś rośnie! Mam nadzieję na tiramisu się załapać :* w lutym/marcu/kwietniu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszą wersję też bez redagowania zrozumiałam :) Maryśka mnie zawsze tak szkoliła. Się czepiać nasego pisania będą :*

      Usuń
  6. Miło popatrzeć! Chętnie tu do Was zaglądam, nie sposób się nie uśmiechnąć. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM