In Antoni My

Zdjęcia Antałka.



Doszliśmy do wniosków z Przecudnej Urody Mężem moim, że trochę dziwnie postępujemy z fotkami Antałka.
Na blogu, niby nie dodajemy całej jego osoby, dodajemy napis: OCEANNA i tyle.
Na naszej klasie, facebooku, zdjęcia Antałka są, w całości, bez napisów, dodajemy je my, nasi rodzice itd. Tak więc, lekkie to zakłamanie z naszej strony jest.
Arkowi od początku przeszkadzały zdjęcia Antałka " w kawałku".
Postanowiliśmy więc, po wspólnej rozmowie, że zdjęcia dodawać będziemy w całości, dodając napis, może nawet blokując możliwość kopiowania ( jak dojdę do tego jak to robić- Wie ktoś?).
Taka nasza decyzja.

Polecane posty

10 komentarze:

  1. Tu masz kochana link do instrukcji dotyczących blokad na stronie: http://www.kurshtml.edu.pl/skrypty/blokada.html . Ja robiłam u sibie według nich wszystko pięknie działa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę, właśnie szukam czegoś innego, bo widzisz weszłam teraz do Ciebie i bez problemu zapisałam na komputerze, zdjęcie u Ciebie z posta :(

      Usuń
    2. Również nie mam problemu aby zapisać zdjęcia Twojej pociechy.

      Usuń
  2. nie wiem czy Cię nie zniechęcę ale są szybkie programy do print-screen...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ale nawet jak zrobią już ten print-screen to z moim tekstem na zdjęciach.
      Właśnie czytam, że zabezpieczenia, owszem można zrobić, ale i tak jak ktoś się zna dobrze na html, to skopiuje fotki. Więc zostaje mi jedynie je opisywać, dawać te sygnatury i tyle. ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Hmm.. napisałam komentarz i się zastanawiam czy coś źle nacisnęłam, czy poszedł, a masz moderację, której nie zauważyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK, czyli tamten wcięło i poleciał w kosmos. Z mojej wiedzy, cokolwiek byś nie zrobiła, to jest print screen albo ze źródła strony, więc ten napis może coś da, no i nie każdy o print screen wie wbrew pozorom, więc jakiś procent odpada. Mnie bardziej opinia dzieci i ich prywatność jakoś powstrzymuje, chociaż mąż dał dawno zielone światło i niemowlęta jednak jakoś szczególnie potem rozpoznawalne nie są, co innego już przedszkolak. I tak się zastanawiam i waham i nie wiem. Często na jakimś wyjeździe nie pomyślę i zrobieniu zdjęcia bez twarzy i potem nie mam żadnego na blog, albo jakieś sztucznie wykadrowane i to też mi średnio się podoba. Pozdrawiam i pewnie nie napisałam tego wszystkiego co pierwotnie, ale zawsze coś :)

      Usuń
    2. Dzięki. Też się wahałam. Ale właśnie z drugiej strony drażnią mnie takie te moje wykadrowane zdjęcia, kawałka nosa, ucha, oka ;D wiesz o co chodzi?

      Dlatego się tak zdecydowałam ;)

      serio mam moderację?? nie wiedziałam..

      Usuń
  4. czekamy zatem na fotki synka:-)) u nas anonimowo,wole nie pokazywac twarzy,wtedy jestem bardziej otwarta,tak bym sire pilnowala,by zbyt osobiscie nie pisac.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Przecudnej Urody Mężem moim" ja tak mówię do i o moim D. a on i tak mi nie wierzy :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM