In Antoni Miłość syn

Do granic możliwości!



Kocham do granic możliwości, do szaleństwa!




Kocham kiedy się budzi i jest taki szczęśliwy, a na jego buzi maluje się blogi uśmiech.
Kocham kiedy ślini mi ręce, buzie, dekolt.
Kocham kiedy spokojnie je cycorka i kiedy otula mnie wtedy rączkami.
Kocham kiedy jest  radosny  i zadowolony.

U babci w torebeczce ;)


Polecane posty

6 komentarze:

  1. Oczy macie identyczne. Tak samo głęboko niebieskie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, jaki już poważny mężczyzna z Antałka :*

    OdpowiedzUsuń
  3. niebieskie oczeta za mamusia tez to mialam napisac:-))

    OdpowiedzUsuń
  4. ale słodziak ! rozkoszny :) ja mam to samo z moją córą :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM