Syn mi się zakochał!



To już!
No nie!
Antek chyba wyrwał laskę!

Łapali się za ręce.
Całowali po nich ( ślinili).
Ona częstowała go ciastkiem, które On, ładnie oddawał mamie ( bo wiedział, że jeść nie może).
Zakochani.
Zgodni.
W jednym czasie, spali, jedli, pili wodę..
Pierwsza miłość!


5 komentarzy:

  1. Miłość nie zna dnia ani godziny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja się zkochałam :D Synk masz boskiego! A te jego minki :D uwielbiam.
    Asieńko mam nadzieję, że po weekendzie spotkamy się.
    Dziękuję za moc i piękne słowa :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obowiązkowo! wybierz dzień! przyjadę, pójdziemy na spacer, może jakąś kawę ;*

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)