Wstydliwy problem..


Hej dziewczyny!

Antałek ma prawie 7 miesięcy i od tego czasu walczę z hemoroidami..
Znikają na kilka dni i pojawiają się na nowo.
Najgorzej było oczywiście po porodzie, ból taki, że było szans na siadanie, stanie, o załatwianiu już nie wspomnę...
Teraz problem jest przy załatwianiu i chwilę po...
Stosowałam maści i czopki hemorectal..
Wszytko na nic..
Znacie jakieś sposoby na pozbycie się tego świństwa?
Help!


9 komentarzy:

  1. Jak nic nie pomaga, to tylko lekarz może pomóc. Wiem, ze łatwo mówić, ale dobry lekarz powinien coś poradzić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej. Mi lekarz polecił czopki Procto-Glyvenol. Pomogły, choć problem nie zniknął całkowicie, ale poprawa była zauważalna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Panna zapraszam do mnie na post "torba po szpitalu", dziewczyny pod napisały swoje rady. Od siebie powiem, ze mysle nad chirurgiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem że pomaga Hemorol. Najlepiej idź z tym do lekarza. Żeby to nie było nic poważnego. Nie chcę Cię straszyć, ale z tego może wyniknąć coś innego. On Ci przepisze leki, które Ci pomogą. W rożnym stadium mogą być hemoroidy i nie które leki mogą być za słabe. Lepiej pójdź do lekarza. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobno Proctohemolan jest najlepszy jeśli chodzi o leki bez recepty...

    OdpowiedzUsuń
  6. Napar z kory dębu. Mnie pomógł:) chyba Ci o tym mówiłam lub gdzieś tu pisałam:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepiej iść do lekarza, by to nie było nic poważnego. Może to być w jakimś zaawansowanym stadiumk a lekarz to oceni i przepisze może mocniejsze leki .

    OdpowiedzUsuń
  8. Chodziłam do 2 ginów. I ten drugi pomógł mi bardzo. Żadne czopki. Najważniejsze to nie dopuścić, żeby te guzki wysychały. Weź najzwyklejszy kremik dla dzieci, np. Bambino. Po każdej toalecie i wieczorem po kąpieli bierzesz kremik na palec, i wpychasz guzki do środka. Problem szybko znika. ;) Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja matka po urodzeniu mnie do tej pory ma hemoroidy, chociaż próbowała różnych specyfików. U niej akurat choroba pozostała na stałe, ale miejmy nadzieję, że w tym przypadku to tylko przejściowa niedogodność.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)