Żeby w dupcie ciepło było.

Antałek budzi się wcześnie, to wiecie.
Bym mogła poleżeć jeszcze chwilkę w łóżeczku, rzucam go na podłogę.
By nie było mu zimno, wyłożyłam ją "dywanem puzzlowym".





Puzzle dostępne są tutaj ---> MAŁY GENIUSZ.
Można do nich zakupić elementy zakańczające
Puzzle są rewelacyjnym rozwiązaniem.
Mają dużą powierzchnie, dzięki czemu Antałek ma sporo miejsca do zabawy.
Ja posiadam puzzle o wymiarach 113x169cm.
Mieszkamy na parterze, więc trochę ciągnie, kiedy siedzi się na panelach.
Puzzle powodują, że dupcia Antałkowa nie marznie.
Puzzle mamy w różnych kolorach, chociaż firma oferuję różne rozwiązania.
Jeśli chcecie, możecie mieć matę puzzlową w jednym kolorku.
To co jest dla mnie najważniejsze, to fakt, że puzzle są wykonane z materiałów nietoksycznych.





Idealnie przylegają do siebie.
Ja miałam wiele zabawy podczas ich układania.
Sama decydowałam jaki puzzel będzie obok danego koloru.





Puzzle nie należą do cieniutkich.
Są dość grube, więc stanowią idealną izolację termiczną, chroniąc przed moimi zimnymi panelami.



Zakończenia do puzzli, nadają ładny wygląd całości.
Dzięki nim, puzzle tworzą pewnego rodzaju dywan.
To był strzał w dziesiątkę ;)




14 komentarzy:

  1. Super, super i jeszcze raz super :) Takie rozwiązanie będzie długo służyć, dziecko rośnie ale to nie znaczy że ucieka z zabaw na ziemi, a od paneli zawsze "ciągnie". Sama muszę Zuzuli kupić drugi taki zestaw, bo wcześniejszy już się "rozleciał" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci je. ;) Są duże i fajne, a przy tym ładne ;)

      Kochana w przyszłym tygodniu jak się nie spotkamy na spacer, to Cię uduszę!

      Usuń
    2. Pon- śr jestem dostępna ;)) Przeziębienie powoli odchodzi więc myślę, że w końcu Nam się uda :-)

      Usuń
  2. Śliczny Anteczek :D!

    Puzzle rewelacja! Dla starszych dzieci też są świetnym rozwiązaniem :D
    Zośkowe standardowo są w...... ;) Księżniczki :D :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sprawa, nie tylko ciepło ale też przy upadku jest miękko.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ;D nie płacze, jak się przewróci ;)

      Usuń
  4. http://mlodamamma.blogspot.com/2014/04/wielkie-rozczarowanie-czyli-pierwsza.html zapraszam do siebie bo jestem ciekawa waszej opini na temat tego co mi się przytrafiło :) i opinii na temat " lekarz prywatny czy nfz ?" Asiu przepraszam za reklamy ale nie znam tu nikogo a ty masz trochę więcej "mam-fachowców" w swoich kręgach :) co do maty też takie widziałam i uważam to za super rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maks 60% czasu w ciągu dnia spędza na macie. Nie wyobrażam sobie nie mieć jej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)