Chory Mąż- horror.

Mąż chory.
To znaczy GARDŁO GO BOLI.
Wiecie co ja mam w domu?!?!?!
Wiele razy chodziłam z bolącym gardłem, gorączką i musiałam ogarniać cały ten bajzel, Antałka, obiady...
Mąż Mój Przecudnej Urody mam wrażenie, że SIĘ KOŃCZY...
Oczy patrzą w sufit, ledwo oddycha, leży, słania się, kona.
Od dziś ma urlop tacierzyński i zaczął go wzorowo - w łóżku.
Tyle mi miał pomóc przez ten czas i dupa blada ;)
Wczoraj musiał przewinąć Antałka ( w ciągu dnia miał z nim kilka minut styczności i to były te minuty).
Zły, że nie może leżeć i konać, powiedział, że jak ja będę chora to też będzie się tak zachowywał ;D
Ciekawa perspektywa mnie czeka ;D
No bo jak będzie zachowywał się jak ja, to rozumiem:
* że ja  synem zajmę się tylko przez 5 minut
* że obiad, śniadanie, kolacje zrobi Mąż
* że na spacer z dzieckiem wyjdzie Mąż
* że odkurzy, posprząta i pomyje podłogi Mąż
* że pranie zrobi Mąż
* ....

Tak więc chorobo przybywaj ;D Chcę być chora ;D

Jak nie zwariuje to będzie dobrze!
Mężczyzna chory to horror!
Nie chcę myśleć, co by było gdyby miał gorączkę,czy coś poważniejszego ;O



Komentarze

  1. Asia.. norma... ;) Dokładnie my jak chore musimy wszystko robić ... no cóż tak jest od zawsze chyba ;) Ja właśnie przeziębiona na maksa..A czeka skończenie obiadu, sprzątanie, sadzenie kwiatów i spacer z Zuzką bo dostała hulajnogę także sama rozumiesz.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihi, uwielbiam! Świetnie to napisałaś, widzę, widzę konającego Arka:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Norma :) Choć ja mam przypadek co nawet nie powie, że coś go boli, albo źle się czuje, i weź się kobieto domyślaj!
    Choroby CI nie życzę, ale mam nadzieję, że jak coś, to mąż stanie na wysokości zadania!
    A swoją drogą oni są z innej planety ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Konający i słaniający się? A kielicha z kumplami mu nie trzeba? :D Pozdrowienia i do zobaczenia niebawem :*

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, przezywaja chorobe strasznie :p inny prog bolu czy co?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój mąż jak jest chory to na szczęście nie powoduje to u niego śmiertelnej choroby, Potrafi się ogarnąć :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. po raz kolejny przekonuję się, że meżczyzna nie przeżyłby porodu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż po tym jak był przy porodzie to sam mi powiedizał, że On by tego w życiu nei przeżył ;)

      Usuń
  8. Mój mąż w sumie jak chorujemy to wygląda gorzej odemnie ale wszystko robi. Za to mój brat..... To trzeba zobaczyć. Lezy cąły dzień, marudzi, a każdą tabletkę co ma połknąć rozdrabnia na milion kawałków!

    OdpowiedzUsuń
  9. Srutututu solidarność jajników! Może Mężowi naprawdę coś poważnego dolega? może trzeba zrobić badania ? jakiegoś znachora przyjąć!? Pomysł z kielichem z kolegami jest oczywiście bardzo trafiony - jak wiadomo alkohol rozgrzewa. Ja polecam herbatę z "prądem" ale bez herbaty ewentualnie jakiegoś grzańca. Dobrym lekarstwem na ból gardła są też lody ponieważ zwalczają stan zapalny, chłód uśmierza ból i znieczula dlatego też zaaplikuj choremu Whisky z lodem. Polecam zagonić Arka do łóżka i zaopatrzyć w kilka dobrych filmów video aby się nie nudził.


    Polecam przeczytać artykuł: http://odkrywcy.pl/kat,111394,title,Mezczyzni-ciezej-przechodza-choroby-to-nie-mit,wid,12110072,wiadomosc.html

    Drogie panie musicie się pogodzić z faktem, ze mężczyźni są od was bardziej podatni na infekcję. A dokładniej mamy dużo słabszy układ odpornościowy, który w pierwszych dniach choroby radzi sobie dużo gorzej niż nasz. Gdy organizm kobiety zostaje zaatakowany przez jakąkolwiek chorobę w bardzo szybkim czasie wytaczamy największe działa przeciwko bakteriom czy wirusom. Drogie Panie produkujecie dwa razy tyle limfocytów, co mężczyźni. Pomimo choroby czujecie się dużo lepiej niż mężczyźni przechodząc dokładnie tą samą infekcje.

    Jeżeli macie w domu aktualnie chorego mężczyznę wybaczcie mu jego niedyspozycję i pozwólcie się nad sobą po użalać, bo wszystko na niebie i ziemi wskazuje, ze wcale nie przesadza!

    DODATKOWO BARDZO WAŻNE! Proszę obejrzeć film dokumentalny o chorych mężczyznach któy ukazuje ich cierpienia i poświęcenie! http://www.youtube.com/watch?v=TB7-3S-_5ZM

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie to "standardowe" ;-)
    Swoją drogą cieszę się, że mój tak rzadko choruje, bo bym zwariowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. chory mąż .. no tak współczuję :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój ma lepszą teorię - chora matka nie zarazi dziecka a ojciec, jak najbardziej. W związku z tym ja słaniajaca się na nogach moge zajęć się dzieckiem a on z temp 36,8° juz absolutnie nie powinien sie do niego zbliżać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Popularne posty