In bunt niemowlęcy skok rozwojowy

Bunt niemowlęcy?



Od jakiegoś czasu, Antałek  pokazuje na co go stać.
Krzyczy, wymusza, bije nas łapkami, gryzie, szczypie piszczy.
Wszystko jest na NIE.
Przewijanie graniczy z cudem.
Pół biedy jak pieluszka jest tylko zasikana, bo to da się ogarnąć, gorzej jak jest grubsza sprawa, a ten Cudak kręci się i wierci na wszystkie strony...
Antałek naje się kaszką, obiadkiem, cycusiem, a i tak jak my jemy cokolwiek to krzyczy i piszczy, że on też chce.
Musimy mu wtedy dawać kolejna porcję jedzenia, by samodzielnie zjadł i chwile się zajął.
Kiedy zaczyna się nudzić, zaczyna płakać i krzyczeć.
Patrzy wtedy na naszą reakcję.
Kiedy reagujemy i bierzemy na ręce czy też zabawiamy- uspokaja się.
Zaczyna być to męczące.
Tak jak jeszcze niedawno potrafił sam bawić się, dość duży okres czasu, tak teraz graniczy to z cudem.
Czy to jakiś bunt niemowlęcy?
Może skok rozwojowy? ( Antałek zaczyna 40 tydzień w poniedziałek..chyba za wcześnie na skok.)


Polecane posty

13 komentarze:

  1. Kochana myślę że mały jest co raz mądrzejszy i wykorzysta każdą okazję by tylko zwrócić na siebie uwagę. U nas tak było od urodzenia :) i nadal tak jest :( , nie pamiętam kiedy obiad zjadłam spokojnie ;) Patka z Kajtkiem ,)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patka! Nawet nie mów, że to nie minie!!!!!!! ;((
      ps. Ewka wykonana!

      Usuń
  2. Czyżby Antałek miał dzisiaj imieniny? Jeśli tak to wszystkiego najlepszego:)
    Pozdrawiam
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  3. bedzie gorzej... bunt dwulatka mowia gorszy. my wlasnie przechodzimy...

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas jest podobnie a ostatnio krzyk przybrał taką moc, że już myślałam, że coś się dziecku stało, a ona po prostu na ręce chciała, masakra jakaś ... najgorzej jest jak ją usypiam na rękach a się tylko schylę nad łóżeczkiem by ją odłożyć to ona się momentalnie budzi i w płacz, wczoraj miałam chyba z 5 podejść popołudniu, aż w końcu zrezygnowałam i dziecko spać nie poszło (nie licząc tego co na ramieniu spało), ona jest o tydzień młodsza, więc wydaje mi się że chyba to tak w tym wieku dzieciaki coś mają takiego

    OdpowiedzUsuń
  5. Przechodziliśmy podobne zachowanie z Maksem, nawet pisałam o tym jakiś czas temu. Przeszło samo, choć nadal stara się czasem coś na nas wymusić lub postawić na swoim.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mysle, ze skok. Nie musi sie zaczac przeciez rowno ksiazkowo, moze byc wczesniej. Zazdroszcze, ze ma taki apetyt...

    OdpowiedzUsuń
  7. Musicie być stanowczy, bo będzie się tak zachowywał. Nie ulegaj, bo za kilka miesięcy synek będzie więcej ważył i będziesz..musiała go wtedy też nosić. Przypomniałaś mi o synku siostry ciotecznej. Siostra ulegała i mały wyczuł sytuację przez co teraz jak czegoś nie dostanie do rączek lub jest nie po jego myśli jest histeria i rzucanie się na podłogę. Tylko on ma 1,5 roku. Nie mówię, ze i Twój Antoś tak będzie się zachowywał, ale warto wziąć to pod uwagę :-) powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  8. Też zaczynamy przez to przechodzić. Czasem nic się nie da zrobić. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Każde dziecko jest inne, więc ciężko coś doradzić. Musicie sami zawalczyć z Waszym synem, musicie być twardzi i nie ulegać :) Moja córka od samego początku była grzeczna, ale charakterek też ma, więc jest różnie, mimo to da się ją utemperować ;) Poza tym każdy ma złe dni, prawda? Patrząc na to, że jestem z nią sama na co dzień musiałam nauczyć ją samodzielności, nie jakoś specjalnie tylko podświadomie, bo inaczej nie zrobiłabym nic w domu. Co nie znaczy, że nie przytulam jej czy nie biorę na ręce.
    Jak przewijam leży grzecznie, czyli jak wyżej napisałam - każde dziecko jest inne. Mała ma rok i 8 miesięcy - biega, bałagani, psoci, jest ciekawa wszystkiego i to właśnie ta ciekawość nazywana jest buntem, bo dziecko chce i już... a nie zawsze może :) Pod koniec dnia, a nawet w połowie jestem wypruta, ale dajemy obie radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. no niestety.. taki wiek, że dzieciaki przestają być słodkie i urocze, zaczyna się kształtować ich osobowość, pojawia się własne zdanie, czasem odmienne od zdania rodziców. My dalej przez to przechodzimy (obecnie pod nazwą'bunt dwulatka' który zaczął się ok. 17 miesiąca) bywa że ryk Młodego słychać w całej wsi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. My wchodzimy teraz w bunt dwulatka, staramy się ignorować histerię i odwracać uwagę, ale powoli już wymagać, nie jest to proste. I nie ma złotego sposobu na to, musicie sami to wypracować, a z drugiej strony dobrze, że dziecko ma charakter (nawet jak go trzeba przytemperować), bo bunt to przejaw myślenia przyczynowo-skutkowego, czyli inteligencji. Dużo siły i cierpliwości!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak to się mówi "czasem słońce, czasem deszcz" przy tych naszych milusińskich...Eh...my teraz skok mamy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM