In Mąż

Perfekcyjny Pan Domu!

Od wtorku wieczora do dzisiejszego południa nie było mnie w domu.
Wybyłam z Mamuszkowem, zabierając dzieci nasze do domku letniskowego.
Mąż mój pracował, a w domu, po pracy odpoczywał, korzystając z "wolności".
Mimo wielu zaproszeń na obiad, nocleg, wolał pobyć w domu, w ciszy.
Wyszedł dziś po nas, mój przecudnej urody Mąż, a ja stęskniona, rzuciłam się na niego, niczym nastolatka.
Wchodzimy do domu...a tam....
Błysk....
Wszystko posprzątane, kurze starte, mieszkanie odkurzone, obiad zrobiony.
Łazienka aż lśniła.
Kiedy dotarło do mnie, że to co widzę, snem nie jest, mąż przemówił:
- Zrobiłem pranie, wisi za oknem. Po obiedzie możesz ściągnąć, powinno być już suche.
WOW! Że co zrobiłeś? Pranie? Że powiesiłeś?
Pozbierałam szczękę z podłogi i poczułam się dumna!
Dumna jak paw.
Mam Perfekcyjnego Pana Domu!
Mężu, Kocham Cię! ;*


"...przetrwam każdą burzę, diabłu sprzedam duszę, tylko bądź, przy mnie bądź..."

Polecane posty

6 komentarze:

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM