In Mąż My rodzina

Nasze jezioro ;)

Jeden z urlopowych dni męża spędziliśmy spacerując po naszym jeziorku.
Wraz z naszymi świadkami ze ślubu i ich pięknym synkiem, okrążyliśmy Pogorię dookoła.
Zjedliśmy lody, pośmialiśmy się, powdychaliśmy powietrza.
Było miło i sympatycznie.
Lubimy takie wypady.
Dziś idziemy ponownie.
Tym razem sami, w gronie rodzinnym.
My z Antałkiem pospacerujemy,a tatuś pobiega.
Biega ten mój mąż, od miesiąca, robi postępy, a ja pękam z dumy!
Zawziął się i podjął swoje sportowe wyzwanie!
Pierwsze efekty już są! <3
Mój zdolniacha!

Miłego dnia!




Dzięki R. D. K. ;)











Polecane posty

9 komentarze:

  1. Bardzo lubię takie :) Fajne zdjęcia :) pozdr

    OdpowiedzUsuń
  2. Antoś do taty podobny, ale stwierdzenia "czysty tatuś" nie użyję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no no! Bo po mamusi też tam może coś się znajdzie ;D

      Usuń
  3. My także musimy wybrać się kiedyś na Pogorię, tak kusisz! Choć na pewno nie na tak długi dystans jak Ty...jeszcze :)
    Piękni Wy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie!
      Może uda się nam spotkać ;D

      Usuń
  4. Kurde... wydaje mi się, że widziałam Cię wczoraj (znaczy.. w czwartek) na pogo!! Nie byłam pewna czy to Ty, ale taka zamyślona dziewczyna ze spacerówką ze śpiącym chłopczykiem.. idąca nie daleko od molo, w stronę ogródków działkowych. Akurat szłam z koleżanką na spacer bezdzietny, i to z koleżanką nie widzianą od dawna, więc.. jakoś nie było okazji by podejść.. ale teraz jestem pewna że to byłaś Ty!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM