O spaniu i pizzy słów kilka.

Kto czyta mój blog, wie, że z Antałkowym spaniem było kiepsko..
Do 10 miesiąca, nie przespał ani jednej nocy, choć zdarzało się spanie od 21 do 4-5 rano.
W dzień sypiał ładnie, bez większych problemów, jednak noce były straszne, częste pobudki, płacze.
Od momentu, gdy Antałek odstawił się od piersi, zaczął przesypiać całe noce.
Trwa ten luksus już ponad miesiąc. 
Syn mój zasypia o 21-21:30, budzi się około 7:30-8:00, czasem jeszcze biorę go do nas do łóżka i śpimy dalej do 9-10.
W nocy nie budzi się w ogóle.

W dzień ma dwie drzemki.
Pierwsza około 3-4 godziny po porannym przebudzeniu i może trwać do 2,5 h.
Druga około 3-4 godziny po pierwszej drzemce i trwa około godziny.
W mieszkaniu, podczas snu Antałka nie musi być cicho. 
Może grać radio,tv, można rozmawiać, gotować, śmiać się.
Nie może być jednak nagłych krzyków, pisków, dlatego, często zamykam okna, by dźwięki bawiących się na dworze dzieci, nie obudził Antałka.
Zauważyłam, że drzemki w dzień są dłuższe, jeśli Antek śpi w łóżeczku.
Jeśli natomiast śpi w tym czasie, na spacerze w wózku, drzemki są dużo krótsze.
Tak więc, wreszcie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Przesypiamy noce w całości ( czekałam by móc piać z tego powodu z radości, aż spanie w nocy stanie się rutyną, a nie jednorazowym darem od losu).






Pizza, bo o niej też dziś mowa, jest jednym z naszych ulubionych dań, pod warunkiem, że jest robiona przez nas osobiście.
Uwielbiamy ciągnący się ser, wilgotne pieczarki i pomidory, chrupiącą cebulkę i pełnoziarniste ciasto.
Na wierzchu, obowiązkowo rukola.
Dziś właśnie takim daniem, raczyliśmy nasze podniebienia na obiad <3
Jami!




Ps. A jeśli szukacie ciekawych przepisów na śniadania, zapraszam do mojej siostry ;)

9 komentarzy:

  1. Po miesiącu czasu to już chyba można gratulować... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to podwójne wow!
    I u nas domowa pizzucha wymiata:) Michał robi najlepszą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie wow? Jakie wow?
      Widziałaś na żywo wszytko! ;D

      Domowa najlepsza ;) U nas mistrzem w domu jestem ja ;) Arek jest mistrzem jajeczniczki.

      Usuń
  3. O Boziu, ale smakowicie ta pizza wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Wojtuś też ma 2 drzemki i też tyle trwają co u Was. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)