In Antoni fizjologiczne szmery na sercu kardiolog kardiolog dziecięcy lekarz serce szmery na sercu wyniki

Zdrowe serduszko!

Ile stresu, ile myśli, ile lęku towarzyszyło nam przez ostatnie dni.
Czwartek, 30.10.14 dzień sądny.
Dziś dowiedzieliśmy się czym są niepokojące szmery na serduszku Antka.
Rano nie przełknęłam nic poza kawą.
Stres sięgał zenitu.
Mdłości były potężne.
Godzina 10, EKG.
Godzina 15, szczegółowe badania i wizyta u lekarza.
Weszłam do gabinetu z sercem bijącym jak oszalałe.
Po odczytaniu wyników, zbadaniu Antałka padła kojąca informacja: Zdrowe serce!
Poczułam jak każdy centymetr mojego ciała przestaje być sztywny i spięty i zaczyna wracać do "normalności".
Antkowe serce jest zdrowe, pracuje prawidłowo.
Jest jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe i przez niteczki jakie się na nim zadomowiły, przy osłuchiwaniu będą słyszalne szmery, które wraz z przeziębieniem będą się nasilały.
Mogą one minąć wraz z wiekiem, jednak wcale nie muszą.
Podobno taki urok Antka.

Nie ma nic gorszego dla rodzica niż myśl, że COŚ może być nie tak.
Chciałabym powiedzieć, że nie chcę przez to więcej przechodzić ale to niemożliwe.
Jedno już za nami.
Za miesiąc jeszcze kontrola żelaza, które również niepokoi lekarkę i nas.
Tak więc trzymajcie kciuki, by i te wyniki okazały się prawidłowe.



Pozdrawiamy 3xA!

Polecane posty

15 komentarze:

  1. Nasz Krzyś też ma te struny- niteczki. I też musieliśmy iść z nim do kardiologa. Doskonale rozumiem co przezywaliscie. Dobrze, że tylko tak to się skończyło. Dostaliscie jakieś zaświadczenie, info do książeczki o tych szmerach, z jakiego powodu są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mamy wpis w książeczce zdrowia Antka, że wszytko jest ok ;)
      Trzymam kciuki za Krzysia!

      Usuń
  2. Cieszę się, że wszystko jest OK. :) Pozdrowienia dla Was. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki :-* również ślemy pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka miesięcy temu przechodziliśmy dokładnie to samo. Na szczęście trafiliśmy do super kardiolog i też wykluczyła choroby związane z serduszkiem, gdy ona już nas badała nie stwierdziła żadnych szmerków. Widocznie to musiał być u nas objaw jakiejś choroby czy osłabienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, dobrze. Chciałabym by wszystkie dzieci były zdrowe!

      Usuń
  5. Cieszę się :* że wszystko ok, dobra matka zawsze trzyma rękę na pulsie ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie :) Zdrowie najważniejsze.
    Lilki badania jeszcze przed nam, ale jestem dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Trzymam mocno kciuki, za Wasze dobre wyniki:-*

      Usuń
  7. Bardzo się cieszę :*
    Tymek też ma te dziecięce szmery :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem Cię, wiesz sama, że i my mieliśmy obawy co do pełni zdrowia Maksa. Na szczęście skończyło się, jak i u Was, pozytywnie!
    Zdrówka Antosiu :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM