Kocyk inny niż wszystkie.

Idzie zima i dojść nie może.
Nie to, że mi to przeszkadza.
Wręcz przeciwnie, bardzo się cieszę, że mamy  taką piękną pogodę.
Nie zmienia to jednak faktu, że od dłuższego czasu, przygotowuję się na mrozy.
Boty, kurtki, skarpety, ciepłe bluzy, kremy, kocyki.
A no właśnie, kocyki.
O nich dziś mowa, a bardziej o tym jednym , konkretnym.
Kocykiem z moim ukochanym minky!

Kocyków z minky mamy kilka.
Dokładnie 3 sztuki.
Dwa są podobnej jakości, mają zbliżone do siebie wykonanie, różnią się jedynie rozmiarem.
Ten który chcę Wam dziś pokazać , jest troszkę inny.
Zwykle kocyki z minky które miałam, miały po jednej stronie ten materiał z kuleczkami, a po drugiej bawełnę, przypominającą strukturą poszewkę na kołdrę czy jasiek.
Kocyk firmy Minky&Cotton po drugiej stronie ma równie miłe i przyjemne minky- jednak bez wypustek.
Tak wiec mamy po obu stronach minky.
Gładkie i wypukłe.


Wypukłe minky.




Gładkie minky.

No szał, szał, szał!
Jestem zakochana w tego typu materiałach, więc podniecam się jak wariatka tym cudem.
Mój kocyk, dostępny TUTAJ po jednej stronie ma wzór w stokrotki na zielonym tle, po drugiej niebieskie, wypukłe minky.
Wypełniony jest antyalergiczną, puszystą włókniną, która ogrzeje nasze dzieci w zimne dni.
Rozmiar mojego kocyka to 75cm na 100cm i jest to wystarczająca wielkość pasująca do wózka.




Jak dla mnie kocyk mógłby mieć jeszcze metki, czy jakieś wszyte akcesoria służące do zabawy, ponieważ przy moim szybko nudzącym się dziecku, tego typu gadżety mogłyby go zainteresować.
Dosłownie kilka metek, jedna z wkładem szeleszczącym i jest zabawa.

Kocyś pierzemy w temp. 30 stopni, najlepiej na programie delikatnym, bez użycia płynu do zmiękczania.
Uważam, że jest on ciekawym pomysłem na prezent dla maluszka, na święta, narodziny, urodziny. 
Do kocyka dołączona jest przywieszka z miejscem na dedykację.


Ponieważ mam bzika na punkcie minky, myślę już o kocyku dla mnie i męża.
Minky&Cotton w swojej ofercie ma koce dla dorosłych, dzieci,  ma również poduszki, ochraniacze oraz zabawki.
Do wyboru do koloru ;)

Polecam i odsyłam Was do strony firmy na facebooku: TUTAJ.



6 komentarzy:

  1. Bardzo ładne! :)

    My kocy nie używamy, może i dobrze? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham.
      Arek ma swój jeden ulubiony.
      Antek śpi w łóżeczku pod kocem- kołderką.
      Teraz ma swój do wózka.
      Lubię kocyki, bo ubieram Antka lżej - bo teraz wiadomo biega, bawi się więc jest w ruchu. Kiedy jednak siedzi w wózku i np. zaśnie, albo jesteśmy na dłuuugim spacerze , przykryję go kocykiem i już ;) I w tym roku na sanki ( o ile śnieg spadnie) też będzie jak znalazł.

      No ale właśnie , nie każdy lubi kocysie ;)

      Wybrałaś tort dla Emisia?

      Usuń
    2. My do sanek mamy śpiwór, a śpimy pod kołdrami :D Tylko w lato pod kocami :)

      Tort pewnie smerfowy będzie :)

      Usuń
  2. Ja też mam bzika na punkcie minky. Udało mi się nawet uszyć kilka rzeczy w tego polarku dla mojej córci, która już niedługo pojawi się na świecie:) Kocyk przepiękny. Zapraszam do mnie: http://smakszycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Uroczy, też myślałam o minky kiedy chciałam uszyć kocyk dla mojego,ostatecznie zdecydowałam sie na zwykły polar, bo było taniej, ale jeszcze minky będzie moje.A w ogóle to świetny wzór, myślałam że minky są tylko gładkie, a tu kwiatuszki:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)