In Antoni pierwsze samodzielne obcinanie rodzice fryzjerami syna strzyżenie niemowąt

Spontaniczne strzyżenie !

Zaczęło się od pomysłu jaki zakwitał od jakiegoś czasu w naszych głowach.
Wizja fryzury Antkowej.
Od zawsze wiedzieliśmy, że nie dla nas tradycyjne ubiory, fryzury, poglądy.
Choć muszę przyznać, że początkowo Antoni ubierany był różnie, często po dziecinnemu.
Nasza wizja modowa, narodziła się z czasem.
Antek ma być ubierany jak dorosły.
Żadnych misiów, dziecinnych obrazków ( choć przyznaję się bez bicia, zimą stosujemy i stosować będziemy rajstopy - o takie Foux-pas).
Fryzura, to jednak inna bajka.
Pierwsza wizyta w salonie fryzjerskim wywoła wiele emocji.
Bałam się jak Antek zareaguje i czy będzie dobrze wyglądał, więc wybrałam bezpieczną fryzurę.
Lekko podcięte boki, z góry wyrównane włoski i tyle.
Wizyta trwała 3 minuty.
Efekt- mało widoczny.



Kiedy włoski Antoniego nieco zgęstniały, zrodził się nam pomysł na fryzurę ala Okrasa.


Boki i tył wystrzyżone na kila milimetrów.
Górny pasek przycięty i długi na kilka centymetrów.
Mieliśmy się udać do fryzjera przed Świętami by zrealizować nasz pomysł.
Jednak choroba Antałowa pokrzyżowała nasze plany.
Nie ma tego złego, jednak i wizja fryzury została wprowadzona w życie.

W Drugi Dzień Świąt, Teściu rzucił w żartach, że ma On maszynkę do strzyżenia.
W oczach moich i męża zapaliły się światełka i nie myśląc wiele, złapaliśmy Antka, wsadziliśmy go do krzesełka, okryliśmy folią i zaczęliśmy akcję obcinanie ;D





Antek dźwięk i wibracje maszynki przyjął na klatę.
Musiał mieć jedynie kilka gadżetów do zabawy : klucze, telefon i ubijaczkę.
Był spokojny i ciekawski.
Efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania.
Wyglądał czadowo, kozacko, cudownie!



Jednak były pewne niedociągnięcia.
Wiadomo, to nasz pierwszy raz.
Podkuszeni przez rodzinę, zgoliliśmy cudowny pasek Antka do długości jednego cm ( gdyż maszynka, którą się posługiwaliśmy miała tylko taką regulację).
Teraz wiemy, że był to błąd, bo ta długość jest Z D E C Y D O W A N I  E za krótka.
Teraz wiemy już jak obcinać.
Jak włoski odrosną, boki i tył będą miały długość około 5 mm, a nie jak teraz 3mm.
Pasek na główce będzie miał natomiast około 3-4 cm, a nie jednego centymetra.
Nie mam aktualnych zdjęć Antka, a teraz śpi, więc nie mam jak ich wykonać.
Wygląda On teraz jak żołnierz, który wyszedł z wojska z ogoloną głową.
Nam podoba się średnio, bo bardzo go to " odmłodziło" ;)
Zdecydowanie lepszy efekt był z włosami, nawet tymi niedoskonałymi.
Jednak to tylko kilka miesięcy i włosy urosną do długości jaka nas zadawala ;)

Polecane posty

12 komentarze:

  1. :D Znam całą historię:D
    Całkiem dobrze mu było z tą wielką grzywą:D Mraaau :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ale miny robił:))
    taki dzielny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie wyszło, artystycznie nieco, ale przynajmniej nie nudno i nie szablonowo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz zawsze jest ciężki ;) Później to już z górki, no i dochodzi też kwestia przyzwyczajenia. My tak dzieciaki obcinamy już dłuższy czas i z perspektywy czasu powiem że naprawdę fajnie to wychodzi, a czasowo i kosztowo się oszczędza. Przy 2 głowach do strzyżenia, a właściwie 3, bo mąż też używa :) to ta maszynka philipsa się nam zwróciła bardzo szybko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oszczędność zdecydowanie ;) Ta co nas interesuję, kosztuje 150zł. ;) Wizyta u fryzjera kosztuje nas 15-20zł. Więc zwraca się ;)
      Ale tu nie tylko o kasę chodzi ale i o spokój Antka.
      U fryzjera w obcym miejscu się stresuję, a w domu, jest spokojny i można robić co się chcę na tej jego głowce ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM