In cisza gdy dziecko jest za cicho gdy kota nie ma myszy harcują

Gdy jest za cicho.



Znacie to?
Ta błoga cisza, nikt Was nie ciągnie za rękę i nie zmusza do czytania bajek, układania klocków?
Dziecko, obok w pokoju bawi się samo, a Wy macie chwilę na spokojne załatwienie się, umycie zębów, czy tez wypicie kawy?
Wszystko fajnie pięknie, dopóki słychać, że dziecko się bawi.
Kiedy, nagle podczas kolejnego łyku kawy orientujecie się, że w domu panuje błoga cisza, jestem przekonana, że czujecie to, co czułam ja.
Coś jest nie tak!

Po ciuchu, na palcach idę więc zobaczyć co robi mój syn.
Wchodzę i nie wiem czy się śmiać, czy sprzątać, czy robić zdjęcia.
Wybrałam opcję pierwszą i trzecią.
Śmiejąc się w głos, robiłam zdjęcia.





Krem nivea, widać posmakował Antoniemu, który postanowił zjeść pół opakowania, a drugą połowę wykorzystał na zrobienie sobie maseczki ;)
Przynajmniej buzia była tego dnia wystarczająco nawilżona!





Polecane posty

4 komentarze:

  1. Od najmłodszych lat dba o cerę:-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodki... ;) Kolejne pokolenie rozsmakowuje się w kremie nivea ;p któż z nas go nie próbował?

    OdpowiedzUsuń
  3. Antoś Ty to jesteś pomysłowy :-) hihi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM