"Koczka" na stole!


Małżeńskie dogadzanie - tym razem w wykonaniu męża.
Na tapecie Kaczka w marynacie faszerowana jabłkami z surówką z kapusty i gnocchi z pesto.
Jami!






Hasbendzioch wspierał się ofkors whisky lodem.
Praca od razu szła mu lepiej, tak jak i kubki smakowe, które sprawiły, że mąż mój stworzył marynatę mistrzów.



A z jaką czułością gładził tą kaczuszkę. 
Oj, oj. Mogłam to nagrać ;)



Gnocchi z pesto - no cudo, poezja!


Całość pychota!
Magda Gessler może brać lekcje u Ciebie Meniu! ;*


ps. Przepisu podać Wam nie mogę - Arek jak coś robi to na oko i na smak.
Ma talent. Dobiera i łączy ze sobą odpowiednie przyprawy tworząc cudo!
Także ten tego, od dziś Kochany Mój - Ty gotujesz!

10 komentarzy:

  1. Kaczka? PODZIWIAM! :) Ja już tyle razy próbowałam robić i zawsze sucha....

    P.s Arek następnym razem jak będziesz robił to dzwoń wpadnę się nauczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę męża ale ja kaczuszki nie lubie ogolnie jestem warzywna ale moim panom miesko gotuje i pieke .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę kurczaka i indyka ale kaczka wyszła mu bardzo dobrze :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Kaczka duża. Ale śmiem twierdzić, że spokojnie mogłoby być go więcej :-D

      Usuń
  4. Red Stag to chyba burbon? Pamiętam z podróży poślubnej... Oj tak - pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie to whisky jest.
      Mąż mówi że dla sprostowania burbon to odmiana amerykanskiej whisky. :-)

      Usuń
    2. Ja zbyt się nie znam mocno... Ale lubię pić... Jak mogę pić...

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)