Zapach kobiety część druga.



Tak mnie jakoś wzięło ostatnio by pisać o różnych rzeczach.
Nie tylko o macierzyństwie, a o tym co dotyczy również mnie.
O gotowaniu, o kosmetykach które lubię, o filmach i książkach jakie są w moim życiu obecne...
Zmiana, mała, ale dająca mi większe pole do popisu i nie ograniczająca mnie na jeden temat.
W końcu nazwa bloga to nie Antoni, a Panna0ceanna, czyż nie?



Dziś druga i póki co ostatnia część dotycząca perfum.
Nowości  na rynku mnóstwo,  choć ja jakoś z dystansem  zwykle do nich podchodzę.
Ufam głównie znanym markom, znanym mi zapachom , a do nowości muszę się przekonać, a zwykle przekonuje mnie do nich mój mąż, kupując co jakiś czas, cuda.


1. Desigual Love - Zapach zainspirowany kobietami kochającymi życie. Jest wyrazem kobiecości, liryzmu i czułości. Nuta głowy to żurawina i czarna porzeczka. Nuta głowy skrywa aromat grejpfruta, delikatność kwiatu pomarańczy i hipnotyczną moc żywicy. Nuta bazy zamyka w sobie tajemną rozkosz słodkiej praliny, drzewo sandałowe i bób tonka. Ten uwodzicielski zapach jest ekspresją kuszenia, delikatności i liryki, jednym słowem  kobiecości. 

Dla mnie osobiście trochę za słodki, jednak tylko w pierwszych chwilach po psiknięciu, powoli traci  na mocy i sprawia wrażenie lekkiego i przyjemnego.
Piękny, kobiecy flakonik z pewnością pięknie prezentowałby się na mojej nowej półeczce w łazience ;)





2.Angel -  to wcale nie taka nowość, pamiętam jak z koleżanką Pauliną z gimnazjum, zachwycałyśmy się nim w naszym Centrum Handlowym w Czeladzi... Wracałam później tramwajem i czułam ich zapach <3 Boski!
Flakonik cudo, bardzo podoba mi się ta gwiazda, chociaż nie pamiętam, czy dało się ją postawić pionowo.... chyba nie - a to już duży minus.
Angel  to "zapach kobiety pół demona pół anioła, czarującej i wyzwolonej zarazem" tak piszą w internecie.
Nuty głowy: melon, kokos, mandarynka, jaśmin, bergamotka, wata cukrowa
Nuty serca: róże, jaśmin, orchidea, morela, śliwka, brzoskwinia, miód
Nuty podstawy: paczuli, ambra, wanilia, piżmo, bób tonka, czekolada, karme





Muszę jednak przystopować z perfumami i "dokończyć" te które już mam. Także " spokój Asia, spokój" - w maju urodziny to wyświetlę ten post mężowi by się domyślił ;D


Perfumy można kupić między innymi TUTAJ.

3 komentarze:

  1. Z racji pseudonimu skusiłabym się na "angel", ale nie eksperymentuję z tym co ma w składzie orchideę - uczula mnie strasznie. Dziwne, niby nikogo nie uczula, a mnie tak.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Macierzyństwo jest bardzo ważne, jest może i główną treścią naszego życia, ale ja się bardzo cieszę, że nie jedyną.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)