Cały plac zabaw Nasz!

Mamy na osiedlu kilka miejsc, gdzie dziecko mogą się bawić i szaleć do woli.
Antoni, jednak upodobał sobie szczególnie jedno takie miejsce i codziennie musimy właśnie tam, spędzać wolny czas.
Jest to plac zabaw, należący do szkoły, z korkowym podłożem.
Po godzinach lekcyjnych, plac ten jest bardzo oblegany, jednak kiedy udajemy się tam w godzinach takich jak dziś ( 9-11) cały plac należy do nas. Jednak po pół godzinnej zabawie, Antkowi się nudzi i ucieka we wszystkie niedozwolone miejsca... a ja biegam za nim, licząc, że ta moja gimnastyka chociaż coś da i jakieś kilogramy pozwoli mi zrzucić ;)
Wreszcie piękna pogoda za oknem, długie spacery dodające sił, pranie schnące w kilka chwil i to poczucie świeżości, nowości, życia.
Chwilo trwaj!

















6 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że macie taki plac zabaw.. bo póki co odnotowuję masowe ich usuwanie :/
    Latanie za dzieckiem to ponoć niezły wysiłek fizyczny! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest! dlatego już od mnie jedzie plecak ze SMYCZĄ!

      Usuń
  2. Niesamowite jak ten Twój chłopczyk szybko dorasta. Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia! Bardzo zazdroszczę dobrego aparatu! Muszę zacząć urabiać męża żeby mi kupił :) Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny plan. Niestety my nie mamy takich więc zazdraszczamy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)