Pięknie otulona dupcia!

Myśl narodziła się spontanicznie i  przypadkowo.
Pewnego poranka stwierdziłam, że zaczynamy znowu przygodę Wielorazową.
Jak powiedziałam tak też zrobiłam. 
Z kilku firm wybrałam pieluszki i odliczałam dni, godziny, minuty aż dotrą one do naszego domu.
Dziś na pierwszy rzut poszły pieluchy MILA.
Ze strony Simed(u)  wybrałam dwie pieluchy ( kieszonka, otulacz) plus wkłady, bibułki i woreczek na brudne pieluchy.


Przejdźmy do otulacza.
Wykonany z Pulu, wizualnie przypominający jeans, który pięknie układa się na pupie - już nie mogę się doczekać lata i spacerów w samej pieluszce!
Zewnętrzna warstwa pieluszki wykonana jest z nieprzepuszczającej wilgoci nowoczesnej warstwy PUL. Jeśli w porę zareagujemy i zmienimy wkłady, z otulacza jesteśmy w stanie korzystać kilka razy. Mój dotychczasowy rekord to 4 razy!.
Dlatego warto zaopatrzyć się w większą ilość wkładek.










Na pupie pieluchy wielorazowe prezentują się fantastycznie. 
Szczerze mówiąc czuję wielki żal zakładając na nie spodnie Antkowi.. 





Czas schnięcia jest ekspresowy. Latem to myślę, że po pół godzinnym smażingu na suszarce za oknem będzie gotowy do ponownego użycia.
Otulacz ma zakładkę z przodu u z tyłu, która fantastycznie podtrzymuje wkłady.
Jest on również uniwersalny dzięki specjalnemu systemowi z napami. Regulujemy sami rozmiar pieluszki dzięki czemu pasuje ona zarówno na dziecko mniejsze jak i większe. Od 3 do 15 kg.



Woreczek na pieluszki to specyfik ułatwiający życie " w podróży".
My z założenia używamy pieluch w domu, poza rzadko kiedy - choć na spacery Antek ubierany jest w wielorazówki.
Ostatnio jednak pojechaliśmy do teściów i ubrałam Antka w wielorazówki, zabierając ze sobą dodatkowe pieluchy, wkłady i woreczek.
Sprawdza się fajnie, w całości wykonany jest z Pulu, szczelne zamknięcie sprawia, że ewentualne nieprzyjemne zapachy nie wydostają się na zewnątrz.
Są one w stanie pomieścić 8 pieluszek.




Wkłady... hmm.. był z nimi problem.. Przeciekały.
Raz, drugi, trzeci. 
Prałam je jednak do skutku - chyba z 10 razy i nabrały chłonności.
Teraz rzadko kiedy zdarza nam się przeciek.
Mamy dwa rodzaje wkładów. 
Mój ulubiony tej firmy to wkład z bambusa i mikofibry.
Materiał z  mikrofibry daje uczucie suchości i nie odparza pupy dziecka z drugiej strony warstwa bambus może być pomocna przy nauce nocnika ( zaczniemy coś działać w tym temacie latem).
Aż trzy warstwy mikrofibry sprawiają, że wkład jest bardzo chłonny i jest wstanie zatrzymać w środku duże ilości wilgoci.

Po lewej otulacz, po prawej kieszonka, której opis znajdziecie poniżej.



Wzór kieszonki jakże edukacyjny. 
Nauka zwierzątek i języka angielskiego połączona z pięknym wyglądem pupy i ekonomicznością.
Czego chcieć więcej?!
Kieszonka również wykonana jest z nieprzemakalnej warstwy PUL tak samo jak otulacz.
W pieluszce znajduje się specjalna kieszonka na wkład chłonny , a jej wewnętrzna warstwa mikropolarowa sprawia, że skóra naszego dziecka jest sucha.








System nap pozwala na regulację odpowiedniego rozmiaru pieluchy, zatem jak my zakończymy przygodę z wielorazówkami, to kolejny dzidziuś  od niemal maleńkości będzie mógł z nich korzystać.
Mocne gumki ( przy nóżkach) sprawiają, że kupka czy siku nam nie wycieka, o ile dobrze zapniemy pieluszkę.
Ja początkowo zapinałam pieluchę i nie sprawdzałam, czy wkład mi czasem nie wychodzi poza kieszonkę.
To był błąd, bo wtedy miały miejsce przecieki. 
Od tej pory sprawdzam wszytko i unikam tym samym wszelkich wpadek.







Na końcu chciałam również napisać słów kilka o cenie.
Jest ona baaardzo atrakcyjna.
Otulacz to kwota rzędu 22 (!!!!!) zł, kieszonka 26zł.
Są to niskie ceny jak na pieluchy wielorazowe o takiej jakości.
Chwalę je sobie bardzo i z pewnością jeszcze zagoszczą w moim domu inne ich modele.

* wpis powstał w ramach współpracy z zaprzyjaźnioną firmą SIMED.


8 komentarzy:

  1. Faktycznie dobra cena, a ten ostatni wzór <3 no boski :)

    Jestem zbyt leniwa, przyznaję, ale jestem zakochana w wyglądzie tych pieluszek <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, kusi mnie, żeby znów spróbować. Piękny, kolorowy stosik czeka, ale mnie brakło zapału.

    OdpowiedzUsuń
  3. Eve Milenna - hehe fajne przyznam, że nie widziałam czegoś takiego super hihi

    OdpowiedzUsuń
  4. No powiem Ci Asieńko, że sama założyłabym sobie taką jeansową! :D Bardzo mi się podoba wzór!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)