Pokój Antka część druga.




 Jak wiecie, nie lubię dziecięcych motywów na meblach i ubraniach. Rozkochałam się do szaleństwa w bieli.. Tak więc, dziwnym nie jest, że meble do pokoju Antka wybraliśmy właśnie w takim kolorze. Ponieważ nie lubię pstrokacizny... a preferuję harmonię to postawiliśmy( głównie) na trzy kolory -  Czerń, biel, zieleń.  Oczywiście jest troszkę elementów w innych odcieniach - jak np. pudła do kratki czy kolorowe cottonballsy, jednak teraz przy " świeżych i nowych" wyborach kierowaliśmy się głównie tymi trzema kolorami.


Bardzo nie chciałam zwyczajnego prześcieradełka.. Gdyby łóżko było tapczanikiem, czy jakąś wersalką, byłby mi wszytko jedno czy Antek ma prześcieradło jednokolorowe czy w piękne wzory. Jednak łóżko ma, jak to mówię, dwudziestoczterogodzinne, przez co jest na widoku cały czas. Mój wybór był prosty : Prześcieradło musi być wyjątkowe. 

Wybór padł na Thready. Powiem Wam, że wcale nie tak łatwo znaleźć prześcieradła  o wymiarach 160x70. Szyte więc było na zamówienie. Thready ma wiele ciekawych wzorów i materiałów. Ja jednak postawiłam na moje kolory i wybrałam zygzaczki na gumce. Jakość cudowna, choć początkowo było bardzo sztywne. Po pierwszym praniu stało się już miłe i przyjemne w dotyku. Czyż nie piękne?


We wcześniejszym łóżku był ochraniacz 120x60, służył on głównie do "zabezpieczenia smoczka przed wypadnięciem". Na nowe łóżko ochraniacz był za mały, więc musiałam wybrać coś nowego. Oj naszukałam się ja ogromnie... Tym razem w CM like a bird. Uwierzcie, takie wybory nie są łatwe.. Co materiał to piękniejszy, no ale wybrać coś musiałam.. A ponieważ ustaliliśmy TRZY kolory przewodnie to postawiłam na zieloną farmę. Idealnie się dopasowała do nowego tronu, nadając mu wyjątkowy klimat. 




Łóżko posiadamy od Meble dla maluszka. Wykonanie wydaje się być solidne i trwałe ale to czas pokaże, teraz za krótko jest używane by coś więcej na ten temat powiedzieć. Mąż miał problem z montażem, bo niestety trochę nie jasna była jego instrukcja. Szuflada póki co przechowuje tylko kołderkę Antkową, jednak w przyszłości myślę, że będziemy w niej  trzymać klocki- jest bardzo pojemna, a klocków mamy zatrzęsienie. W zestawie z łóżkiem był materac  8mm, pianka- kokos- jednak postawiliśmy na inny, 16 mm, 7strefowy. Trochę za wysoki jest mam wrażenie, bo jak Antek na nim leży, to jest niemal na równi z barierką ale nie spadł ani razu ( tfu tfu) ;)


Na koniec, małe zabezpieczenie... Antek jak wiecie to torpeda... więc razem z moim Darlingiem musieliśmy jakoś zabezpieczyć kaloryfer.. tak, tak.. oczami wyobraźni widzieliśmy rozpędzonego Antka, który wbiega na łóżko i uderza głową o  kaloryfer.  W ruch poszedł puzzel gigant, który chroni tego prawie 20 miesięcznego łobuziaka. O, takie nasze rozwiązanie ;D

Jak Wam się podoba nowe legowisko Antka?

Prześcieradło- Thready
Ochraniacz- Cm like a bird
Puzzel- Mały geniusz

14 komentarzy:

  1. Śliczne! Ja już się zastanawiam nad zmianą łóżka dla mojego urwisa, chociaż dopiero za rok myślę nas to czeka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tak jakoś szybko poszło ;D jednego dnia wyjęłam szczebelki, za tydzień już nowe łóżko ;D Cieszę się, że się podoba ;)

      Usuń
  2. jest piękne ;) jak widać dla dziecka nie musi być z bohaterami bajek a i tak pięknie i dziecięco wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre rozwiązaniem z tym puzzlem.I ciekawie wygląda i ochroni przed guzami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, też mi się podoba to rozwiązanie ;) Puzzel jest dość gruby ( prawie 2 cm) więc w razie W daję rade ;)

      Usuń
  4. Ciekawie, ale jak dla mnie za mało pstrokacizny :P
    Żartuję - pięknie i z wyczuciem!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)