In fit

Pyszne ciasto w wersji FIT.




Ciasta fit. Temat rzeka. Bananowe, marchewkowe, z czerwonej fasoli, z kaszy.... Dużo tego... 
Jednak żadne z nich nie powaliło mnie na kolana jak TO. Pycha, pycha, pycha!
Palce lizać!
Co ciekawe, rabarbar uważany jest za warzywo. Jedynie w USA przyjęto, że jest owocem- o taka ciekawostka wpadła mi do ucha prosto z DDTvn dziś rano.
Składników potrzebujecie malutko, robi się je dość szybko, a znika w 5 sekund. Mężowi posmakowało strasznie- mimo, że On ze swoimi dolegliwościami, nie musi jeść ciast w wersji FIT. Ja jadłam je z kawą Inką, On popijał swoim Jackiem, co chwilę powtarzając, że obiecałam mu iż ta o to karafka do whisky będzie w jego posiadaniu... że też musiał o tym sobie przypomnieć! Pora zacząć zbierać fundusze...
No ale ja nie o tym.  Chcę się z Wami podzielić przepisem na to cudo. Biegnijcie po zeszyt i notujcie.

Składniki:

- 250 gramów rabarbaru - 3,5 gałązki
- 75 gramów cukru trzcinowego/miodu/ słodzika/ stwei czego tam używacie
- 80 gramów mąki pełnoziarnistej
- 2 jajka
- kilka kropli aromatu do ciast
- pół łyżeczki proszku do pieczenia.


Sposób przygotowania:

Na godzinę, przed przygotowaniem ciasta, obierz rabarbar ze skórki, pokrój go na około centymetrowe kawałki i wrzuć na 4-5 minut do gotującej się wody. Dodaj 50 g wybranego słodzidła. Odstaw na godzinę. ( Po wyjęciu rabarbaru macie rewelacyjny kompocik).
Rozgrzej piekarnik do 210stopni . Jajka wymieszaj z 25 g słodzidła. Postaw miskę z nimi na garnku z gotującą się wodą i ubijaj masę, aż podwoi swą objętość i zacznie się pienić. Następnie zdejmij z ognia, dodaj mąkę i proszek do pieczenia. Lekko wymieszaj, dodając później rabarbar. Całość wlej do małej silikonowej formy i piecz w piekarniku około 35 minut.  
Smacznego!




ps. Koniecznie dajcie znać czy Wam smakowało ;)

Miłego dnia!

Polecane posty

6 komentarze:

  1. Zjadłabym! Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobię i dam znać, a rekomendacja Arka nie pozostawia wątpliwości, że było pyszne! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem zrobię z innym nadzieniem.. Może truskawki.. brzoskwinie.. jami!

      Usuń
  3. Chyba spróbujemy:) Dam znać jak wyjdzie;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM