Czas na ćwiczenia.





W prezencie imieninowym od Męża dostałam stepper. Firmę i model, poleciła mi bliska koleżanka, która swego czasu po poważnej kontuzji bardzo przytyła. Za odszkodowanie po wypadku kupiła stepper i biustonosz sportowy. Za jej namową i ja zdecydowałam się na taki zakup. Kupiłam stepper skrętny z linkami, na którym 5 razy w tygodniu staram się ćwiczyć po około 20-30 minut. Później ( w zależności od czasu, możliwości) 3-4 razy w tygodniu wylewam siódme poty z Ewą Chodakowską. Czasem z braku czasu zastępuję ćwiczenia z nią, skakaniem na skakance, biegiem w miejscu, przysiadami, brzuszkami. Staram się jednak by coś poza stepperem jeszcze było.
Marzy nam się ( mnie i Arkowi) dom, gdzie w jednym pokoju urządzilibyśmy siłownię. Orbitrek, atlas, bieżnia, muzyka, lustra. Taka  siłownia Panny0ceanny i jej męża. O tak ;D
A Wy ile razy w tygodniu ćwiczycie? Ile minut? Jakie są Wasze ulubione ćwiczenia?

22 komentarze:

  1. Bardzo fajny pomysł z tym steperem.
    Mam rower, stary model ale działa i jeżdżę na nim minimum 4 razy w tygodniu, jak nie jeżdżę, to ćwiczę, ale nie z Chodakowską tylko z Gacką bardziej przypadła mi do gustu.
    Po 2 miesiącach widzę pierwsze znaczące efekty - spodnie robią się luźniejsze, a i cm ubywa.
    Motywacja jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gacka mówisz? Muszę spróbować koniecznie ;)

      Usuń
  2. jeśli urządzicie kiedyś taki dom to od razu możecie w sumie planować bliźniaczy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już pisałam, polecam www.sportsmama.pl i Jej profil na Facebooku, ćwiczę 3-4 razy w tygodniu plus w sezonie wiosenno-letnim rower, ostatnio przejeżdżamy z małżonem nawet i 50 km na jedną wycieczkę :), również bardzo lubię ćwiczenia na orbitreku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam już tam- niezła jest ;) 50km! Brawo ;)

      Usuń
    2. Gacką też polecam! :) te 50 km to póki co była najdłuższa wycieczka, po powrocie miałam wrażenie, że kolana zablokowały mi się w jednej pozycji ;) ale jednak rower robi cuda z pupą i udami :)

      Usuń
    3. Niedługo będziemy mieć garaż, a co za tym idzie miejsce na rower ;) Wtedy wskoczę na niego i poczuję wiatr we włosach <3

      Usuń
  4. Ja obecnie nie ćwiczę ze względu na kręgosłup. Strasznie mi tego brakuje. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może basen? Na kręgosłup dobry, a odpręża i jednak zawsze to jakieś ćwiczenia ;)

      Usuń
    2. Niestety w naszym miejski basenie jest tyle chloru i uzdatniaczy, że moje spojówki tego nie wytrzymują a w okularkach nie umiem pływać. Czekam na sezon i będę pływać w jeziorze. Nie wiem tylko kto się wtedy zajmie Olusiem. :/

      Usuń
    3. Na kręgosłup ćwiczenia są najlepsze, sama jestem przykładem błędnego koła przekazywanego przez lekarzy - nie ćwiczyć, bo chory kręgosłup. W efekcie doszło do tego, że nie mogłam wstać z łóżka.
      Skonsultuj schorzenie z rehabilitantem, bo rzadko kiedy jest tak, że faktycznie NIE WOLNO ćwiczyć przy chorym kręgosłupie.

      Usuń
    4. Bardzo mądrze napisane Squarrel. Na kręgosłup "coś" ćwiczyć trzeba. Sama wiem po sobie. Po ciąży miałam ogromny problem z kręgosłupem. Zaczęłam się rozciągać, wzmacniać mięśnie pleców i wszystko przeszło ;)

      Usuń
    5. dokładnie. Też mam problemy z kręgosłupem. Bierność szkodzi, bo pogłębia wady. Trzeba wzmacniać mięśnie i rozciągać się, najlepiej wybrać się do specjalisty po zestaw ćwiczeń. Ja zaczynałam od zwykłych skłonów, przysiadów i tzw. 'łódeczek'.
      Może wybrać się ze znajomą mamą, koleżanką, i na zmianę zajmować się dzieckiem, żeby druga mogła popływać?

      Usuń
  5. Ja rowerek stacjonarny w zależności od czasu od 30 minut do godziny, zazwyczaj 3 razy w tygodniu. A od tygodnia dołączyła Chodakowska:D Ale póki co to ja nie ogarniam:D Dupa mnie boli, że hej:D Przypomniałam sobie, że tam też mam mięśnie;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha ;) Początki z Ewka to niezły hardcore ;D

      Usuń
    2. Niezły?! Słabo powiedziane:D Ale motywacja jest i póki co się nie opier...:)

      Usuń
  6. Bardzo fajny prezent, ja codziennie 10 minut robię brzuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ćwiczyłam jakoś w lutym i w marcu, a później przestałam...leniwa się zrobiłam i nie mogę tego zmienić. Jedynie na rolki wychodzę ostatnimi czasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rolki to super sprawa ;) Także dawaj czadu kilka razy w tygodniu i będzie sylwetka marzenie ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)