Dla każdego coś dobrego.


Podobno, kiedy nie je się słodkiego przez 2-3 tygodnie, organizm zapomina ten smak.. Nie wiem ile w tym prawdy, wiem, że dużo mniej słodkości do szczęścia mi potrzeba z czasem...
Kiedy ochota na słodkie się zwiększa, czasem wystarczy mi słodka herbata z łyżką miodu, albo gorące kakao.
Ciasta fit potrzebują coraz mniejszej ilości dosładzania, wszelakimi słodzidłami.. Dlatego zdaję sobie sprawę, że aktualne moje ciasta z taką ilością magicznych słodkości nie każdemu muszą smakować.  Piekę więc razy dwa. 
Przepis na moje ciasto rabarbarowe już Wam podawałam. Widoczna na zdjęciu wersja, jest z kaszą jaglaną, zamiast mąki.
A dla moich chłopców upiekłam klasyczne bułeczki drożdżowe z jabłkiem.

Oczywiście do potraw użyłam mojej ulubionej firmy SKWORCU!


Bułeczki drożdżowe:
2,5 szklanki mąki
2 jaja
4 dag drożdży
1/2 szklanki cukru pudru
7 dag masła, roztopionego
3/4 szklanki mleka
16 g cukru waniliowego od SKWORCU
odrobina soli od SKWORCU
2  jabłka
1 łyżeczka cynamonu od SKWORCU

Do ciepłego (lecz nie gorącego) mleka dodajemy  drożdże i 1 łyżkę cukru, czekamy aż się rozpuszczą i dodajemy łyżkę mąki, mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia. W tym czasie białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Wyrośnięty drożdże łączymy z pozostałym cukrem pudrem, cukrem waniliowym, żółtkami i mąką. Składniki lekko wyrabiamy, do połączenia. Dodajemy letnie masło, pianę z białek i wyrabiamy całość na jednolitą masę. Odstawiamy do wyrośnięcia pod ściereczką w ciepłym miejscu.W tym czasie obieramy jabłka, kropimy na małą kostkę i mieszamy z cynamonem. Gdy ciasto podwoi objętość wykładamy je na oprószoną mąką stolnicę, formujemy wałek i dzielimy na równe części (wyjdzie ich około 18-20). Każdą część lekko rozwałkowujemy a, na środek kładziemy po łyżce jabłek i zlepiamy palcami brzegi. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w niewielkich odstępach (5 cm). Odstawiamy bułeczki do wyrośnięcia na jakieś 10-15 minut. Włączamy piekarnik na 160 stopni C. Wyrośnięte bułeczki, smarujemy mlekiem i pieczemy do zarumienienia około 25-35 minut.

Ja planuję zrobić je następnym razem w wersji fit. Mam już pewien pomysł na zamienniki produktów ;)




Ps. Szukam inspiracji na ładne drewniane drzwi do pokoju dziecka, ktoś coś? Ostatnio wszędzie widzę same jednakowe modele, które spotykam w co drugim domu. Jak coś Wam się rzuci w oczy, piszcie!

4 komentarze:

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)