Kadry z życia.


Reset się troszkę przedłużył. Pogoda za oknem piękna, to i spacery dłuższe, które sprawiają, że w domu jestem gościem. Na placu zabaw siedzimy całymi dniami, pralka mam wrażenie, że pracuje 24 godziny, do tego dostawa świeżych truskawek, nowalijek i od razu życie jest łatwe i przyjemne.
Weekend  był pełen wrażeń - komunia chrześnicy Arka, grill u teściów, urodziny taty. Pogoda nam dopisała z czego bardzo się cieszę. Wczorajszy dzień dziecka i masaaa prezentów, wiele radości i wzruszeń. Sami poczuliśmy się dziećmi.
Dobrze mi, och baardzo dobrze. Jestem szczęśliwa.
Zapraszam Was do kadrów z naszego życia ;)


Stacjo-garaż BP od WADER, prezent pierwszy na Dzień Dziecka. Cieszy się wielkim zainteresowaniem.


No uwierzcie mi, że kocham tego typu prześcieradełka. Nie lubię tych zwyczajnych. Piękne jest prawda? To zostało wykonane przez moją ukochaną NATALI.


Zupa z soczewicy - omommmoomn. Pycha. Poświęcę jej osobny post. 


Prezencik od dziadków.


<3



Kocham to zdjęcie! ( Dzięki Niśka!)


Chusta wciąż na topie w kryzysowych sytuacjach.




Pogromca truskawek.




Prześcieradełko - Natali
Garaż BP- Wader
Zupa z soczewicy- SYS
Plecak ze smyczką - Adaboo
Jeździk- Twistcar
Czapeczka w króliczki- Babatu

7 komentarzy:

  1. To zdjęcie jak jesteście piękni i eleganccy - czadowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękni jesteście i piękne są te Wasze kadry:) no i koniecznie wrzucaj mi tu ten przepis na zupę z soczewicy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Truskawki są w modzie i my też mamy takiego pogromcę. Przystojniak pod muchą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chyba coś alergie ma na nie albo przesadził z ich ilością... dostał biegunki po nich... ;(

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)