Śniadanie z multicookerem REDMOND.


Wiecie dobrze, że jestem znana z zamiłowania do gotowania. Tak mi się porymowało troszkę :)
Cenię sobie sprzęty kuchenne, nowości i produkty ułatwiające codzienną pracę. Lubię je do tego stopnia, że czasem w ramach prezentów - tak jak ostatnio na rocznicę ślubu- otrzymuję takie akcesoria kuchenne z których cieszę się ogromnie. 
Kiedy zupełnie przypadkowo w internecie natrafiłam na Multicooker REDMOND wiedziałam już, że będę musiała znaleźć na niego miejsce w mojej kuchni. Jak pomyślałam, tak też się stało. Kurier dostarczył mi to cudo w ekspresowym tempie. Nikt z moich znajomych nie miał nigdy do czynienia z tego typu produktem, co potęgowało moją ciekawość. Wprost przepadam za produktami innowacyjnymi, które produkowane są z myślą o ludziach zapracowanych i zabieganych. Cenię sobie je za funkcjonalność i często za niebanalny wygląd. 

I oto ON... TEN który według zapowiedzi, funkcji i możliwości jakich może dokonać ma rządzić w moim świecie kulinarnym, i co najlepsze TEN który ma to wszystko robić za mnie :) przedstawiam Wam Multicooker Redmond RMC- 250E. Więcej szczegółów tego urządzenia, poniżej.



Zanim opiszę Wam te wszystkie funkcje muszę Wam powiedzieć, że pierwsze wrażenie jakie zrobiło na mnie to urządzenie to świetne wykonanie. Jakość, materiały, designerski wygląd nie odbiegają od najlepszych znanych marek, które możemy nabyć w marketach z urządzeniami AGD.
Czy wiecie, że w takim małym "pudełeczku" można zrobić tak wiele różnych rzeczy? Spośród dostępnych 21 programów automatycznych i 27 manualnych możemy zrobić praktycznie wszystko, zaczynając od jogurtów, domowego twarogu, gotowania zup, gotowania na parze, pieczenia pizzy a nawet wypieku chleba( nie będę wspomniała o tak oczywistych funkcjach jak smażenie i pieczenie).
Najlepsze w tym urządzeniu jest to, że bardzo dużo potrafi. Jak wspomniałam ma całą masę różnistych programów do ustawienia, a mimo to panel sterowniczy jest intuicyjnie prosty w obsłudze- spokojnie każdy sobie z nim da radę.  Multicooker posiada misę o pojemności aż czterech litrów, a jego małe wymiary przypominają średniej wielkości frytkownicę. 
Cena za takie cudo waha się w przedziale 300-700zł.





Multicooker podtrzymuje przygotowany posiłek w odpowiedniej temperaturze.  Możemy w nim podgrzewać potrawy, które pozostały nam z poprzedniego dnia. 
Ustawiając dany program, czas i temperaturę. Mamy pewność, że potrawa się nie przypali- co jest wybawieniem dla matek.



Multicooker to urządzenie wielofunkcyjne. Model ten jest w stanie zastąpić wiele urządzeń kuchennych. W cenie produktu znajdziemy : multicooker, książkę kucharską,  naczynie do przygotowania na parze, koszyk z rączką do smażenia na głębokim oleju, szczypce do wyjmowania misy, szklankę z podziałką, chochlę, płaską łyżkę.




W samym Multicookerze Redmond podoba mi się to, że nie muszę przy nim stać. Nie muszę obawiać się, że coś mi się przypali. Wrzucam składniki, ustawiam odpowiedni program i mogę zająć się czymś innym, bez doglądania mojej potrawy.
Żałuję, że nie miałam tego urządzenia, kiedy Antoś był maluszkiem... Czasem nastawiłam obiad, a w międzyczasie Antek zgłodniał i posiadówka z karmieniem trwała jak wiecie różnie. Czasem było to 5 minut, a czasem i 40 minut. Więc potrawy albo się przypalały, albo musiałam odstawić Antka od piersi, by coś zrobić, co sprawiało, że ten denerwował się, płakał i złościł. Wtedy takie urządzenie byłoby moim wybawieniem. Jednak nic straconego, liczę na to, że niedługo znowu będę w ciąży i wtedy będę błogosławiła to cudo jeszcze bardziej niż teraz.
  Teraz też jest różnie, bo Antek ma etapy, kiedy chce mnie na wyłączność i muszę być przy nim, bawić się i zajmować się nim. Bywały  takie dni, kiedy nie miałam czasu na stanie przy piecu i obiadu po prostu  nie było. 
Wielkim PLUSEM tego sprzętu wielofunkcyjnego jest to, że ulokowałam go w bezpiecznym miejscu. Piekarnik mamy nisko. Nie mogę używać go tak, by Antek był sam w kuchni. Mój zbój od razu leci do piekarnika, otwiera go, wkłada rączki. Tłumaczę, rozmawiam, że tak nie wolno, a ten swoje. Kiedy włączam piekarnik muszę być przez ten czas w kuchni. Nie ma mowy by się załatwić czy wyjść do drugiego pokoju. Multicooker mi to ułatwi i część mniejszych potraw, będę mogła przygotować w nim i dzięki temu zyskam czas na inne rzeczy.



Podoba mi się bardzo funkcja opóźnionego startu. Odkąd zostałam mamą zrozumiałam po co są takie udogodnienia. W pralce korzystam dość często z tej funkcji. Tutaj zamierzam równie często jej używać. Wrzucę produkty, wyjdę na spacer ,a w międzyczasie mój Multicooker będzie pamiętał by się włączyć i zacząć robić nam obiad. O taki prywatny nasz Masterchef ;D
Według mnie ten multicooker idealnie sprawdzi się w moim codziennym przygotowaniu posiłków, ponieważ spokojnie dla naszej trójki mogę ugotować obiad na dwa dni. Dzięki temu urządzeniu mogę zaoszczędzić na domowych rachunkach, mam na myśli fakt, że przygotowanie niektórych, codziennych potraw (na przykład dwóch udek) wymaga nagrzania całego piekarnika- w tym przypadku zużywam znacznie mniej energii przy takim samym efekcie.  U mnie dodatkowo pojawia się problem, iż Arek pracuje od rana do wieczora i większość dni w miesiącu, jadam w towarzystwie syna. Multicooker po przygotowaniu potrawy, ciągle podgrzewa ją, dzięki czemu kiedy Arek wróci wcześniej, posiłek je w odpowiedniej temperaturze.


Mniej funkcjonalny jest, kiedy spodziewać się będę większej ilość gości, w mutlicookerze nie przygotuję części potraw, do których będę potrzebowała większych gabarytów jak na przykład, dużej blachy na ciasto.  Dlatego uważam, że jest to typowy sprzęt do użytku codziennego, a w chwilach większego zapotrzebowania na daną potrawę będziemy potrzebowali tradycyjnych urządzeń jak piekarnik, czy większa ilość garnków. Znam  jednak osoby, które stawiają na minimalizm w kuchni i nie posiadają kuchenek, piekarników - a właśnie takie sprzęty wielofunkcyjne, które im to zastępują. Oszczędzają one znacznie miejsce. 



Dziś prezentuje Wam mój i Antka omlet śniadaniowy. Zawsze miałam problem z przewracaniem omleta na drugą stronę. Czasem przykrywałam patelnię pokrywką, jednak spód często mi się przypalał, a górna powłoka potrawy była jeszcze płynna. Funkcja 3D multicookera ogrzewa potrawę z każdej strony, dzięki czemu, omlet wyszedł pyszny i puszysty. 
Potrzebujemy:
4 jajka
1 pomidor
4 oliwki
przyprawy ( Skworcu)
4 plasterki wędliny/ boczku
płaską łyżkę oleju kokosowego (SKWORCU)

 Misę multicookera smarujemy olejem kokosowym,   ustawiamy na program FRY, czas 15 minut.  Wciskamy START.
Po kilku minutach dodajemy wędlinę ( jak użyłam oczywiście chudej z kurczaka). Po chwili dodałam pokrojone oliwki i pomidory. Po 1 minucie wlałam rozbełtane jajka z przyprawami. Zamknęłam pokrywę multicookera. Zajęłam się sprzątaniem, przygotowaniem herbaty, podałam talerze, sztućce do stołu. Wyjęłam pyszny i pulchny omlet, zawołałam synka na śniadanie i tak miło i smacznie rozpoczęliśmy dzisiejszy, pochmurny dzień.








A jakie są Wasze wrażenia?
Czy podoba Wam się najnowszy Multicooker Redmond?

19 komentarzy:

  1. Fajne to cacuszko! ;) Lubię takie nowości i ułatwienia życia codziennego!

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW zamarzylam o czymś takim !!! , ale cudo :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. to kwota od 300 do 700zł. Generalnie jest bardzo przystępna, patrząc na to, że rok temu mieliśmy kupić sam wypiekacz chleba, który kosztował 230zł. Dodać do tej kwoty frytkowanice - 200zł i resztę urządzeń i już mamy wyższą kwotę, a jedno urządzenie ;)

      Usuń
    2. to cos w stylu tych wielofunkcyjnych urzadzen z trzema zerami o których często można poczytać na forach :D całkiem przystępna cena aż muszę się poważnie nad tym zastanowić :)

      Usuń
  4. Polecam! Jak coś służe pomocą! Pisz jeśli masz pytania. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ to cudo!
    Faktycznie cena jest okej!
    Patrząc na to, że frytownice mamy za 300zł, a wypiekacz do chleba widziałam ostatnio za 330zł. Gabarytowo zajmuje tysiąc razy mniej miejsca niż te inne cuda ;)
    Kusisz, kusisz! ;)
    Ja jeszcze marzę o urządzeniu typu Thermomix ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O ja!! czad, chce takie urządzenie w mojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uśmiechnij się może czule do męża ? ;D

      Usuń
  7. Wydaje się być świetny! U nas w kuchni rządzi termomix, który dostalśmy w prezencie ślubnym od rodziców K., ale ostatnio szukałam czegoś na prezent dla mamy i w sumie ten sprzęt byłby wymarzony, bo do tego cena atrakcyjna biorąc pod uwagę mnogość funkcji:) No boski jest! Wygląda na bardzo kompaktowy rozmiarami, czy się mylę?

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudo! Chętnie kupiłabym taki multicooker :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam! ;) Za 300-500 zł można kupić już model w wieloma programami, które tworzą cuda!

      Usuń
  9. Przydałby mi się taki sprzęt w nowej kuchni. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)