Sposób na piękne i zdrowe włosy.


Był czas kiedy pielęgnacja moich włosów ograniczała się do ich umycia i uczesania. Nie robiłam absolutnie nic, a one wyglądały obłędnie.  Błyszczące, miłe w dotyku, pofalowane z naturalnymi pasemkami. Przyszedł jednak czas, kiedy postanowiłam zaszaleć i zmień kolor włosów. Tak to się zaczęło. Najpierw niewinnie lekkie rozjaśnianie, szamponetki, później poszły w ruch farby, wizyty u fryzjera. Po jakimś czasie obudziłam się, spojrzałam w lustro i zbladłam. Moje piękne, lśniące włosy, niczym z reklamy kosmetyków z L'Oreal odeszły, umarły śmiercią naturalną, a ja im w tym pomogłam.
Oj smutek mnie wtedy ogarnął, klęłam w myślach siebie i to, że doprowadziłam je do takiego stanu. Rozpacz nie trwała jednak długo. Poczytałam blogi o tej tematyce, przeglądnęłam internety i z nową dawką wiedzy ruszyłam po odpowiednie produkty by odbudować to, co zepsułam. ( część potrzebnej wiedzy zaczerpnęłam tutaj : http://www.realbeauty.pl/ niektóre wskazówki są bardzo cenne)

Mój plan wyglądał tak:
1. Fryzjer i obcięcie spalonych, rozdwojonych końcówek
2. Zmiana szamponów ze zbędną chemią na te naturalne ( pokrzywa, której kiedyś tak nienawidziłam jest moją przyjaciółką)
3. Dieta - złe odżywianie miało negatywny wpływ nie tylko na moją wagę i samopoczucie, ale również na skórę, włosy i paznokcie.
4. Olejowanie. Tu zatrzymam się na dłuższą chwilę. Ja stosuje olejowanie raz w tygodniu i używam w tym celu oleju kokosowego. To cudowne, że olej kokosowy jest ze mną w kuchni i w łazience. Taki lek na całe zło. ;)  Olej ( około 2 łyżek potrzebuje na moje włosy) wcieram w całą długość włosów, dokładnie i delikatnie. Następnie lekko upinam włosy i pozostawiam olej na 30, 40 minut.  Później spłukuję "maseczkę" i myję normalnie włosy. Na koniec rozczesuje jeszcze mokre włosy, ręcznik kładę na ramiona i pozwalam wodzie spłynąć naturalnie z moich włosów. 
Ja używam mojego cudownego oleju z firmy SKWORCU.






A Wy jaki macie sposób na piękne i lśniące włosy?






Komentarze

  1. Tez robię olejowanie, ale nie kokosowym, bo on nie działa na wszystkie włosy, na moje akurat w ogóle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh ;D a widzisz, u mnie działa cuda ;D i w kuchni i w łazience ;D

      Usuń
  2. Od niedawna używam oleju do włosów. Stosuję tez metodę omo, mycia włosów odżywką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o tej metodzie ;) I to raz się tak myje na jakiś czas? co ile?

      Usuń
    2. Ja ją stosuję cały czas. To po prostu sposób mycia włosów a nie specjalna kuracja. ;)

      Usuń
  3. Mam proste włosy do końca łopatek (i dalej zapuszczam). Są tak proste, że wystarczy, że je wysuszę i są jak z pod prostownicy. Maluję co około 2 miesiące u sprawdzonej fryzjerki na blond. Szampon i maska- nic więcej :) Blond to ciężki kolor do uzyskania dlatego warto pochodzić do jednego fryzjera i metodą prób i błędów osiągnąć zadowalający kolor. Za taką długość włosów płacę tylko 60 zł.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie robie obecnie noc,a mam wlosy jak z reklamy i prawie do lokci. Z doswiadczen wiem, ze najbarxziej dweastuja wlosy farby rozjasniajace i niespdawdzeni fryzjerzy. Ogolnie ciezko rozjasnic wlosy bez niszczenia ich.

    Uzywam szamponu babydream,jest bez sls, odzywka dosc rzadko, po ciazy znowu pewnie kupie maske wax i wcierkeJantar, jâ moge goraco polecic, naprawde dziala.

    OdpowiedzUsuń
  5. A jakiego szamponu używasz do mycia włosów Antka? I czy szampon pokrzywowy kupujesz taki gotowy czy sama robisz jakieś napary? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A myslalas o tym żeby zacząć wydobywać ich skręt? Bo na razie wyglądają jakby piorun trzasnal w rabarbar a widać ze są grube i gęste. Mogłyby być śliczne. Zajrzyj do bloga anwen ;) Twoje włosy mają zajebisty potencjał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piorun trzasnął w rabarbar! leżę i kwiczę! rewelacyjne określenie ;D
      Już lecę na bloga! ;D

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Popularne posty