Urodziny z Edukatorkiem!


Prezenty. Uwielbiam je dostawać, a jeszcze bardziej kupować i wręczać bliskim. Staram się by były one wymarzone oraz by sprawiły jak najwięcej radości. Pakuję je pięknie, owijam w elegancki papier, przewiązując go wstążką i wraz z pięknie wyrecytowanymi życzeniami, wręczam, czekając na radość i ekscytację obdarowywanego. Odkąd zostałam mamą, czekałam na ten moment, kiedy Antoś świadomie zacznie cieszyć się z podarunków. Pierwszy uśmiech, nerwowe rwanie ozdobnego papieru i piski oznaczające ogromną radość usłyszeliśmy w tym roku podczas Świąt Wielkanocnych.
Teraz, 9 września Antoni skończy 2 latka, więc temat prezentów w naszej rodzinie od miesiąca jest numerem jeden. Ponieważ, dostanie on składkowy prezent od niemal wszystkich gości w postaci wypasionej bryki, my postanowiliśmy postawić na produkty codziennego użytku, które będą funkcjonalne oraz estetyczne.
Marki Skip Hop nie muszę Wam chyba przedstawiać. Firma ta jest z nami, niemal od pierwszych dni życia Antka. Nie zawiodłam się na niej i cenię ją za ciekawą szatę graficzną oraz pomysłowość i funkcjonalność.
Edukatorek w swojej ofercie ma wiele cudowności tej firmy. My wybraliśmy bidon wraz z termosem. Wszystko w wersji z prześliczna małpką.  Paczka przyszła, a ja zamiast ją schować, położyłam ją na ladzie i zajęłam się dalszym sprzątaniem mieszkania. Jaki był efekt tego karygodnego błędu? A no taki, że mój duży syn, wspiął się po krześle na ladę, zdjął co miał zdjąć i uciekł do pokoju. Niczego nie świadoma matka, sprzątała dalej, myśląc sobie, jakie to ma grzeczne, spokojne i ciche dziecko... yyy... zaraz, ZARAZ(!!!!)... zaraz.. Ciche?!... o nie... ocknęłam się i niemal wylewając miskę z wodą i potykając się o porozrzucane autka wpadłam do pokoju. Jednak było już za późno. Termos i bidon był już w posiadaniu Antka, który na mój widok, podskoczył, uśmiechnął się szeroko i zawołał : " mama piłu, piłu" - mama pić. Nie pozostało mi nic innego jak umyć prezenty, i nalać dziecku picia.  Takim sposobem, zostaliśmy bez prezentu na urodziny naszego dwulatka.  ;D





A teraz, krótkie uzasadnienie moich wyborów. Czemu właśnie bidon?
Miałam dość niekapków, chciałam uczyć Antka picia właśnie z bidonu. Generalnie młodzieniec mój pięknie pije z kubeczka, jednak szukałam czegoś na spacery, wyjazdy, podróże. Z butelkami  podobnymi do tej SKIP Hopowej,  innych firm miałam już do czynienia i nasze przygody szybko się kończyły. Jedna firma miała dość sztywną słomkę, które po tygodniu po prostu pękła. Druga, nie była szczelna i przeciekała.  Bidon od Edukatorka wydaje się być strzałem w dziesiątkę.  Nie przecieka, dzięki czemu moja torebka nie wygląda już jak podmokłe bagno, w którym wszystko pływało. Słomka jest miękka i mamy drugą w zapasie w razie ewentualnej zguby czy też zużycia . 
Smyczka doczepiona do butelki daje możliwość przypięcia jej do wózka, plecaczka, torebki, co jest praktycznie i pozwala uniknąć ewentualnego zagubienia Bidonu. 
Doszły mnie jednak słuchy, że grafika szybko się niszczy. My używamy bidonu dopiero 2 tygodnie więc ciężko mi się tutaj wypowiadać ( jeśli informacje okażą się prawdziwe, na pewno o tym napiszę). Butelkę myjemy w zmywarce, ręcznie z użyciem gąbki - i tak kilka razy dziennie. Póki co wygląda jak nowa.








- Czemu termos? - zapytał mnie mój Mężu
- Na spacerach, dziecku jedzenie nie będzie stygło... - odpowiedziałam
- Zobacz synu, mama będzie z Tobą w dalekie wyprawy chodzić i jedzenie ze sobą zabierać, byś z głodu nie umarł - rzekł, śmiejąc się szyderczo Arek.

I trochę chłopina miał racji, bo na tę porę roku, termos średnio potrzebny, a przy takich upałach, to nawet przyjemniej zjeść letni obiad, jednak nadejdzie jesień i wiosna, kiedy temperatury są jakie są i ciepły posiłek zjedzony na świeżym powietrzu będzie idealnym rozwiązaniem. 



Sprawdzałam szczelność termosu oraz funkcję trzymania ciepła.  Test zdany na 6tkę. Wlałam do niego gorącą wodę i  otworzyłam po 5 godzinach. Z zupki dalej leciała gorąca para.
Jedynym nie przydatnym dla nas przedmiotem będzie łyżko- widelec. Antek musi mieć ostry, niczym dla dorosłych sprzęt, na który jest w stanie nabić makaron, mięso czy warzywo. Ten dołączony do Termosu nie zdaje u nas egzaminu.


Szata graficzna ciesząca oko i napawająca optymizmem - już oczami wyobraźni widzę szary dzień, chłód, spacer przy spadających liściach z drzew, lekki wiatr i ON. Termos w kolorach lata z ciepłym posiłkiem, który rozgrzeje schłodzone ciało i doda siły i energii do dalszej zabawy.






20 komentarzy:

  1. Bidon bardzo mi się podoba! Muszę o nim pomyśleć przy okazji drugich urodzin Olusia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać za jakiś czas czy ta grafika schodzi czy nie ;)

      Usuń
  2. Pomysłowe i barwne . Idealne dla synka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie słyszałam o tej firmie. Mój jeszcze nie opanował umiejętności picia ze słomką. Kiedy Antek się nauczył?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antek gdzieś pół roku temu skumał o co chodzi. Jednak przez ciągłe złe wybory firmowe, odeszliśmy od tego typu butelek... teraz wielki powrót ;)

      Usuń
    2. Edukatorka znam od czasów kiedy polecałaś miseczkę z ich sklepu od Boon z łapaczem okruszków. Kupiłam i głęboką miskę i płaski talerz. Oba czadowe! Sklep faktycznie na wysokim poziomie!
      A co masz jeszcze ze Skip Hopa?

      Usuń
    3. ooooj.. Bardzooo mi miło to słyszeć. U nas ta miseczka dalej jest hitem, a jej przyczepność do podłoża nie straciła na mocy.
      Ze skip hopa mam:
      - sztućce
      - talerzyk
      - bidon
      - termos
      - torebkę do wózka
      - plecak ze smyczką
      i jeśli dobrze pamiętam to tyle ;)

      Usuń
  4. Ten zestaw jest naprawdę fajny! I przydatny...i po prostu ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bidon jest świetny! Muszę przejrzeć ofertę bo moja córeczka odkąd zaczęła pić coś poza cysiem nie piję z niczego innego tylko z bilionów. Ale każdy ma za grubą słomkę. A ten tutaj ma znacznie cieńszą. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, słomka nie jest gruba, jest taka akuratna ;D

      Usuń
  6. Ekstra jest ten bidon! Odkąd Synek nauczył się pić ze słomki gardzi czymkolwiek innym... Udało Nam się jednak, bo dostaliśmy podobny bidon w prezencie właśnie i póki co jesteśmy bardzo zadowoleni :)
    Chyba skuszę się na taki termos - wygląda bardzo obiecująco a przy podróżach i długich spacerach przyda się na pewno. :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że wcześniej na niego nie trafiłam ;) Bacznie przyglądam się tej grafice- ale póki co nic się nie dzieje ;D

      Usuń
  7. Najbardziej podoba mi się motyw. Fajne małpki na nas zerkają z tych gadżetów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejuuuu termos jest fantastyczny!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super zestaw, na pewno przyda się w przedszkolu. Ja dla mojej córeczki wybrałam śniadaniówkę, termos i bidon Skip Hopa z nowej serii - z serduszkiem. Zastanawiam się jeszcze nad plecakiem - byłby komplet :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)