In współpraca

Uwolnij Kolory- zachowaj wspomnienia!



Zdjęć pstrykam setki, tysiące, miliony. Kiedy przychodzi czas by je wywołać, nigdy nie umiem zdecydować się na ich małą ilość. Odkąd zostałam mamą, problem ten się pogłębił, bo chciałabym niemal każde zdjęcie zachować, by pamiętać każdą sekundę. Tak jednak być nie może, bo inaczej nasz dom, byłby cały w albumach, zdjęciach. Wpadłam więc na pomysł by zamienić gruby album na cieńszą Fotoksiążkę w której " upchamy setki zdjęć. Uwolnij kolory  oferuję nam Fotoksiążki :
- A4 poziom, A4 pion, 30x30, 20x20. W każdej z nich możemy wybrać od 28 do 160 stron. Na każdej ze stron możemy umieścić tyle zdjęć ile chcemy.  To my wybieramy układ zdjęć na poszczególnych stronach - jeśli zmienimy ustawienia przypisane do danej wybranej przez nas opcji. Zmiany te są darmowe i bardzo intuicyjnie nakłada się je na fotoksiążkę. Możemy dodawać również napisy, cytaty, Cliparty, dekorację, zmianę tła. No wszystko!
Dla mnie ważne jest to, że zajmuje ona zdecydowanie mniej miejsca niż nasze dotychczasowe albumy. Nie zrezygnuję z tradycyjnych zdjęć, jednak myślę, że w albumach będę trzymała fotografię z ważniejszych wydarzeń, uroczystości - które mogę w jakiś sposób " ograniczyć" ilościowo. 
Fotoksiążka, to także ciekawa forma prezentu dla naszych bliskich. Aktualnie na stronie http://www.uwolnijkolory.pl/ jest promocja: 


Myślę, że to bardzo  atrakcyjne ceny, za super jakość i cudowną obsługę ;)
Uwolnijcie kolory, zachowajcie wspomnienia!



















Polecane posty

12 komentarze:

  1. Super ta fotoksiażka!

    OdpowiedzUsuń
  2. ekstra promocje! W sam raz na zbliżające się urodziny moich rodziców! dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. wywołuję u nich zdjęcia i mam jeden kalendarz! super jakość!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam dokładnie to samo ze zdjęciami! Liczba albumów rośnie w zatrważającym tempie! A odkąd mamy Adasia to jakby w postępie geometrycznym co najmniej:) Dlatego też ostatnio się zastanawiam nad przejściem na fotoksiążki - bo jednak więcej zdjęć można tam poupychać, a do tego mam wrażenie, że też jest to trwalsza pamiątka. Jakość tej waszej książki świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak uważam. Lepsza jakość i trwalsze. Plus te małe gabaryt. Idealne. Aleeeeee...
      Z tradycyjnej formy nie zrezygnuję! Tak jak mówiłam.. mniej i z konkretnych uroczystości ;)

      Usuń
  5. skąd ja znam ten problem! tylko jakoś nie mogę usiąść i nic wybrać ;) a trzeba je uratować, zanim cyfrowe [tfu tfu tfu] szlag trafi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM