W moim ogrodzie...


Ogród. Piękny zielony, pełny kwiatów,motyli,szumu wiatru. Tak mi się kojarzy.
Ja jednak bez ręki do kwiatów jak to mówią, posiadam roślin w domu sztuk trzy.  Bonsai mający już 7 lat - odporny na moją sklerozę. Potrafię go nie podlewać tygodniami, a On dalej żyje. Dobry nie?
Storczyk - co chwilę mi go koś kupuje - a to mąż, a to goście, a to z okazji urodzin, imienin. Zwykle po miesiącu już go nie ma. Zatem temu najnowszemu zostały 2 tygodnie życia.
Mięta, w doniczce (prawie identycznej jak ta powyżej). Zwykle co tydzień kupujemy miętę i bazylię świeżą. Tym razem zapomnieliśmy o bazylii, jest jedynie mięta, więc ta podwójna doniczka musi poczekać na całkowite zapełnienie.  
No i na tym kończy się mój ogród, moja zieleń i życie roślin w mym domu. Nie odziedziczyłam po babuni ręki do kwiatów. Babcia z nimi rozmawia, dba, pielęgnuję. Wnuczka co najwyżej nakrzyczy na nie i kolejną pustą doniczkę schowa do komórki ;D Taki talent! Taka ogrodniczka. ;)
Miłej nocy!



W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy 
Powolną strugą płynął wytrwale, 
W moim ogrodzie, gdzie jeszcze nigdy, 
Tak dawno słów przyjaznych parę. 

W moim ogrodzie, gdzie smutek gościł, 
Gdzie gorzkie dni i gorzkie noce, 
W moim ogrodzie, gdzie samotności 
Nikt nie rozjaśniał, gdzie nigdy dotyk. 

W moim ogrodzie, gdzie długa zima, 
Zmroziła wszystkie ciepłe uczucia, 
W moim ogrodzie, gdzie strumień źródła 
Zastygł w bezruchu, a czas umykał. 

Aż pewnej nocy puściły lody, 
Ogrodu serce mocniej zabiło, 
Przyszłaś, nabrałaś źródlanej wody 
I napoiłaś, a wszystko ożyło. 

Byłaś prześliczna, niczym poranek, 
Niczym wiosenny kwiat jabłoni 
I nie zapomnę nigdy tej chwili, 
Gdy dłoń dotknęła twojej dłoni. 
I nie zapomnę tych chwil radosnych, 
Kiedy nie mogąc wydobyć słowa, 
Z zapartym tchem patrzyłem Ci w oczy, 
Tak trwała nasza bez słów rozmowa. 

Ja twoje włosy dotykałem ukradkiem, 
Gdy zamyślona z pochyloną głową, 
Byłaś mi jak prześliczna nimfa, 
Co się przegląda nad tafli wodą. 

I choć tak blisko byłaś przy mnie, 
Choć twoje oczy śmiały się do mnie, 
Doprawdy niczego nie jestem pewien, 
Co czułaś wtedy, czy wart jestem wspomnień,
wspomnień, wspomnień, wspomnień

5 komentarzy:

  1. Wiedzę,że coś nas łączy. Dostałam kiedyś od brata kwiatek na dzień kobiet. Dbałam o niego przez tydzień. Potem przestałam go.podlewać. Więc kwiatek.umarł ;')
    Zapraszam do mnie. Dopiero zaczynam tę przygodę z blogerem. Mam nadzieję,że mnie odwiedzasz.
    Amy Veil.
    http://amy-veil-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja drzewko Bonsai wykończyłam uschło choć tak bardzo się starałam, za to storczyki cieszą oko już ze 3 lata

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)