Projekt: Kreatywne środy.




Zawsze myślałam, że jak Antoś zacznie być rozumny i bardziej samodzielny to nasze zabawy przybiorą zupełnie inny wymiar. Będziemy rysować, malować, wycinać, nasze zabawy będą bardziej kreatywne i pomysłowe. Nie wzięłam pod uwagę jednak faktu, że wraz z jego rozwojem, odejdzie mój czas na spokojnie sprzątanie, gotowanie czy  relaks. Tak, wiem, wyprzedzę Wasze pytanie/stwierdzenie... wiedziałam, że dziecko to obowiązki, jednak poza dzieckiem mam też obowiązki wobec siebie i męża. Mam luksus pozostania w domu z Antkiem do momentu, aż nie ukończy on 3roku życia i nie pójdzie do przedszkola. Tak, jest to dla mnie luksus, bo mimo chwil słabości i zmęczenia, spełniam się i realizuję żona, matka, pracownik. Mój mąż pracuje. Ciężko  i długo pracuje. I mimo, że ochrzaniam go milion razy, bo rzucił brudne skarpety na podłogę, a ja tak ciężko dziś sprzątałam, bo nie odłożył brudnego talerza do zmywarki, a ja nie jestem niczyją służącą by robić wszystko za kogoś, to jestem mu wdzięczna, że jest w stanie zapewnić nam dostateczne życie i dzięki niemu możemy spać spokojnie. Uważam, że należy mu się w zamian za to po przyjściu z pracy otrzymać ciepły obiad i mieć czyste ubranie w szafie. Nie zawsze tak jest, bo mam chwile słabości, kiedy brak mi sił by oddychać, a o robieniu obiadu już nawet nie wspomnę.
 Dumna jestem, jednak  też z siebie, że dorabiam do budżetu domowego i moje wynagrodzenie finansowe zasila nasz budżet. Kto wie, może nim Antek pójdzie do przedszkola, osiągnę więcej i nie będę musiała szukać pracy poza domem? Kto wie...
 Jednak, wracając do tematu... analizując ostatnio mój czas poświęcany Antkowi doszłam do przykrego stwierdzenia, iż mało się z nim bawię. Głównie ograniczam się od czytania mu bajek, zabawy klockami czy autami i na tym koniec. Pozwalam mu bawić się samemu- kiedy mnie nie potrzebuje i wykorzystuję ten czas na szybkie wieszania prania, ogarnianie mieszkania, doprowadzenie się do ładu. Mało, a nawet śmiem stwierdzić, że sporadycznie, bawię się z nim kreatywnie. Wiem, po samej sobie, że ciężko znaleźć codziennie czas na wymyślne pomysłowe zabawy, dlatego chcę Was zaprosić do przyłączenie się do mojego Projektu.
Kreatywne środy. Jeden dzień w tygodniu, kiedy :
- wymyślamy kreatywną zabawę dla dziecka,
- poświęcamy mu swój czas,
- pobudzamy jego wyobraźnię
- sami, znowu czujemy się dzieckiem.

Co potrzebujemy?
* blok rysunkowy
* kredki
* papier kolorowy
* bibułę
* klej
* farby
* nożyczki
* ziarna fasoli, grochu...
* liście
* kasztany
*..... cokolwiek.. wszystko co Wasza wyobraźnia jest w stanie sobie wymyślić i z czego dacie radę wyczarować cuda .

Bawmy się! Ja co środę będę publikowała nasze zmagania, pokaże Wam jak bawię z Antkiem, co robimy, jakie są efekty. Jeśli chcecie przyłączyć się do nas, serdecznie Was zapraszamy. Tagujcie zdjęcia #bawiesiez0ceanna (przez zero), #kreatywnesrody, posyłajcie ten post dalej w świat, zapraszajcie znajomych do zabawy i dajcie mi znać, jak Wam idzie.  Możecie również skopiować poniższe zdjęcie i je udostępniać na blogach, facebookach i instagramach ;)


Pobudzajmy wyobraźnie naszych dzieci, rozwijamy ich umysły, bawmy się z nimi. To tylko godzina, dwie w tygodniu, innej zabawy niż zwykle. Taka odskocznia, taki Wasz czas!

Oto, nasza dzisiejsza pierwsza zabawa projektowa:






























Ps. Kasiu tu masz link o który prosiłaś ( http://combeenut.pl/zarzadzanie-ryzykiem/ ). Nie mogę odgrzebać starego posta z tym linkiem....  Swoją drogą, cieszę się, że zapamiętałaś tą kwestie zarządzania ryzykiem i napisałaś do mnie co tym myślisz ;)

14 komentarzy:

  1. my staramy sie codziennie bawic kreatywnie:) chociaz pol godz dziennie :) polecam blog "moje dzieci kreatywnie" . stamtąd czerpiemy inspiracje i modyfikujemy zaproponowane zabawy do naszego poziomu, a raczej poziomu synka (2lata)

    OdpowiedzUsuń
  2. super! przyłączam się, a efekty słać będę na maila ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) jak będę "przy czasie" też się dołączę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Asiu za link! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas w domu staram się by codziennie było rysowanie albo jakieś inne wyklejanki, na blogu zaś mamy kreatywne czwartki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to lecę w czwartek do Ciebie! nie wiedziałam, ze też macie taki projekt ;)

      Usuń
  6. Powiem Ci, że później wcale nie jest lepiej. Młody wraca z przedszkola po całym dniu kreatywności nie ma czasem nawet ochoty na zwykłą zabawę, a co dopiero kreatywną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehhh, to korzystam zatem póki mam jeszcze chwilkę ;(

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)