Chleba powszedniego daj nam Redmond dzisiaj.





Zwykle mój dzień wygląda każdego dnia podobnie. Mam obrany tryb dnia, który zmieniam i dopasowuję odpowiednio do zleceń, pracy czy sytuacji. Zwykle jednak główne punkty nie zmieniają się i pozostają na swoich miejscach- o określonych porach dnia. Zazwyczaj wygląda to tak:

- 7:40-8:00 wstajemy. Jemy śniadanie, bawimy się.
- 9:00-9:30 idziemy na spacer i zakupy, gdzie kupujemy chleb i produkty do obiadu
- 11:00- drzemka ( ale ona raz jest raz jej nie ma)
- 14:30-15:00 spacer

To takie głównie punkty, które mimo wszystko staram się realizować. Często jednak punkt drugi nie jest wypełniany należycie. Czasem zapominam coś kupić, a z racji tego, iż po powrocie ze spaceru Antek idzie spać, to  nie mogę wyskoczyć do sklepu ponownie. Muszę więc jakoś sobie radzić. Ostatnio nie kupiłam na przykład chleba, a na obiad był żurek- którego bez chleba sobie nie wyobrażamy. Godzina 11 na zegarku, do powrotu Arka trochę ponad 3 godziny, a na mojej ladzie MULTICOOKER Redmond! Tak, dokładnie tak! Pomyślałam wtedy o tym samym, o czym Wy teraz pomyśleliście. Piąteczka za szybką reakcję!
Znalazłam na szybko przepis w książce kucharskiej dołączonej do sprzętu. Czego nie miałam, zastąpiłam czymś innym. Ugniotłam całość, wrzuciłam do misy, nastawiłam odpowiedni program i poszłam pić kawunię, malować paznokcie i słuchać ulubionej Edyty Bartosiewicz naprzemiennie z Maanamem. Po dwóch godzinach przewróciłam chleb na drugą stronę, dzięki czemu, po obu stronach była chrupiąca skórka.





Dotychczas robiłam jedynie chleb pełnoziarnisty, który ma to do siebie, że wychodzi stosunkowo ciężki i  zbity- przez dużą ilość dodanych ziaren. Lubię to, że dodaję do niego to co lubię. Nie ma przypraw, których nie cierpię, czy kminku który jest nagminnie dodawany do chleba ( nie mogę się przełamać do jego smaku..) Dzięki temu, ie Multicooker  piecze chleb niemal z każdej strony, to skórka chleba wychodzi chrupka, a wnętrze wilgotne.  Ja lubię chleby ciemne, więc jestem zachwycona faktem, iż mogę zrobić sobie takowy sama i cieszyć się nim póki jest cieplutki. 











Świeży, jeszcze cieplutki chlebek  najbardziej lubię z rozpływającym się od temperatury masełkiem. Najgorsze jest to, że taki pyszny, świeży chleb, znika w zastraszającym tempie. Jedno posiedzenie i niemal nie ma już całego bochenka ;D
I pomyśleć, że kiedyś Arek tak bardzo chciał kupić wypiekacz do chleba. Dzięki Bogu, że się wstrzymaliśmy, bo gabarytowo Multicooker jest taki sam, a funkcji ma kilkadziesiąt więcej.
Polecam!




20 komentarzy:

  1. wygląda jak pierniczek cudny, chciałabym mieć taki multicooker <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj przydałby się taki pomocnik :D zawsze chciałam piec chleb w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz częściej myślę o takim cudeńku. Już nawet byłam w sklepie oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja piekę chleb co drugi dzień, bez takiego cudeńka. Mam najtańszy robot planetarny, który w kilka minut pięknie wyrabia mi ciasto drożdżowe. Plus blaszka za 5 złotych. Mąki i ziarna kupuję hurtowo. Chlebek wychodzi przepyszny, na zakwasie, roboty jest na 10 minut, godzinę rośnie i godzinę siedzi w piekarniku. Sklepowego chleba już nie ruszymy!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę prosić Cię o przepis? :-)

      Usuń
    2. Mogę prosić Cię o przepis? :-)

      Usuń
    3. Pewnie! Poproszę o maila, wyślę, posyłałam już kilku osobom, więc mam gotowy, dokładny :) Dłuugi. Koleżanka robi bez robota i też piecze regularnie i mieszając drożdżowe łyżką, wychodzi jej równie piękny i smaczny :)

      Usuń
    4. dzięki wielkie ;* zapisałam i wydrukowałam ;*

      Usuń
  5. a ja w zwykłym piekarniku i też dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie lubię kminku w pieczywie... W każdym bądź razie za chleb własnej roboty nigdy się nie brałam i nie mam ku temu specjalnych ciągot. Aczkolwiek podejrzewam, że musi smakować obłędnie :) Może kiedyś, gdy będę pewniej czuć się w kuchni, to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co robimy sami, a nie kupujemy jest o wiele zdrowsze ;D dlatego staram sie jak mogę by dbać o rodzinę ;) polecam!

      Usuń
  7. Wygląda przepięknie po upieczeniu:D Ślinka cieknie i aż chcę się zjeść ze świeżutkim twarożkiem ze szczypiorkiem:) Mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go ostatnio w rękach!!! Ale ze mnie głupol...że nie wzięłam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do Ciebie zajrzę to widzę takie cudowne wypieki - a to ciasto, a to chlebek...szkoda, że nie mieszkasz bliżej - częstym gościem byłabym w Twoim domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha ;D no ja taka kuchareczka jestem ;D hihi

      Usuń
  10. Ale super! :-) szkoda, ze my nie mamy takiego cudeńka w domku... Moze czad to zmienić, bo często mam ten sam problem ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)