In kuchenne rewolucje

Tydzień Włoski w Lidlu.


Kiedy remontowaliśmy nasze mieszkanie, sprawa kuchni, jej układu, szafek, gabarytów, była niemal w całość oddana  w moje ręce. To ja jako osoba spędzająca w tych włościach sporą ilość czasu, miałam decydujące zdanie w wielu kwestiach.  Gotować uwielbiam. Kiedy tylko mam czas i resztki sił pozwolą mi jeszcze stać na nogach, zaczynam pichcić cuda. Odkąd jesteśmy na swoich metrażach, to eksperymentuje, szukam wyszukanych przepisów z wszelkich kuchni świata i smakujemy  różnorodności. Czasem jednak zdarza się, że np. kiedy wybieram kuchnię grecką nie mogę nigdzie dostać odpowiedniego koziego sera, a kiedy wybieram kuchnię włoską - idealnego makaronu czy też pasty pomidorowej.
Dlatego bardzo podoba mi się pomysł LIDLA  , który co jakiś czas organizuje tematyczne tygodnie.  Tydzień grecki, włoski, hiszpańki, azjatycki.... Super sprawa, bo mamy okazję spróbować różnych smaków i potraw. Dzięki Lidlowi przenosimy się do odległych krajów i delektujemy sie kulinarnie ich tradycyjnymi potrawami i przysmakami.






Od wczoraj w sklepach LIDL trwa tydzień włoskich smaków. Mamy więc szeroki wybór makaronów, sosów, słodkości, kaw, wędlin, past, oliwy, oliwki, lody. Ja gorąco polecam Wam wybrać się do sklepu by kupić i spróbować, choć kilka produktów z tej oferty. U nas kruche ciasteczka z wanilią i cytryną rozeszły się raz dwa, a kolorowy makaron, zagości na dzisiejszym obiadowym talerzu.   Wszystkie produkty są wysokiej jakości oraz posiadają rewelacyjny skład. 
Z pewnością umilą nam te pochmurne i szare jesienne dni. 














Lećcie do LIDLA po te smakołyki <3

Polecane posty

20 komentarze:

  1. Lubię włoską kuchnię, ale przyznam gotuję dość przeciętnie,bardzo klasycznie, bez szaleństw: -) mam nadzieję że to się zmieni. A Lidl to mój ulubiony sklep!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię Biedronke :) też mają kuchenne tygodnie. Uskładałam wszystkie gazetki z przepisami jakie były... ale jeszcze żadnej potrawy nie przygotowałam :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehhehe znam to! Przepisy zbieram, zbieram, a jak przychodzi co do czego to korzystam z neta bądź moich książek kucharskich ;D

      Usuń
  3. My Biedronek nie mamy, ale w Lidlu czesto bywam ! Ostatnio u nas byl austriatycki tydzien I kupilam pyszny ser ala topiony do chleba z ziolami. Och, szkoda, ze nie maja go w ofercie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sery- uwielbiam! Mniam! też załuję, że niektórych produktów nie ma codziennie ;(

      Usuń
  4. Bardzo żałuję, że do najbliższego Lidla mam 20 kilometrów :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Na studiach miałam kolegę, który żył samodzielnie na kredycie studenckim, więc bardzo uważał ile wydaje na jedzenie, ale jeść lubił dobrze. Zawsze wiedział jaki tydzień jest w Lidl. Taki pocieszny, fajny człowiek był z niego, tak urokliwe mówił "dzisiaj będę jadł po włosku, ale następny mogli by zrobić tydzień amerykański"...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię włoską kuchnie.... :) tylko do lidla mi nie po drodze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jutro chyba jaką pastę zrobię ;) mniam!

      Usuń
  7. O dobrze wiedzieć — lubię włoską kuchnię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lidl jest dla mnie numerem 1 jeżeli chodzi o sieciówki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Lidla właśnie pod tym względem ;-) i bardzo lubię robic zakupy właśnie tam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie bardzo Lidla, ale co do niego wchodzę zaczyna boleć mnie brzuch i robi mi się nie dobrze... pewnie dlatego że mój były mi się pod Lidlem oświadczył ... ehh

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie przepadam ze wzgledu na mały wybór mięsa i brak świeżych wędlin wszystko paczkowane

    OdpowiedzUsuń
  12. Omnomnom, uwielbiam te ich regionalne przysmaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mniam! i tydzień amerykański, mój ulubiony :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM