Weekend dla rodziców.


Jestem wykończona. Trzy zlecenia na ten miesiąc,  wykonywane w domu dają mi w kość. Od rana do nocy pracuję, a w przerwach chodzę na spacery, gotuję obiad, przygotowuję śniadania, kolację, sprzątam, pracuję....
Praca w domu -  o której częściowo marzyłam wykańcza mnie.. Zabija od środka i wysysa całą moc. 
Dużym ułatwieniem byłoby przedszkole, bądź pomoc rodziców czy osób trzecich przy Antku. Wtedy coś, co robię caaaały Boży dzień, zrobiłabym w 4 godzinki. Byłabym mniej sfrustrowana, zmęczona.
Muszę się na nowo zorganizować, ustalić plan dnia, tak bym mogła znaleźć czas na wszystko. Tak by Antek nie ucierpiał na mej pracy za bardzo. Tak by w domu był obiad, by na blogu czekał na Was nowy, świeży post do kawy. Tak bym miała czas na pieczenie ciasta, chwilę próżności, relaksu, oddechu. 
Chcemy wyjechać. Tak- odpowiadając na Wasze pytanie- bez dziecka. Wyrodni rodzice z nas i chcemy pobyć sami. Chcemy się wyspać, ponudzić, odpocząć, wyciszyć. Hotel do którego chcieliśmy się wybrać od kilku miesięcy wciąż jest oblegany, dlatego musimy zmienić miejsce i obiekt. Stawiamy na SPA, na basen, na wielkie i wygodnie łoże małżeńskie.  Będą litry wina, rozmowy i śmiechy - bez patrzenia na zegarek, że goni nas praca, że trzeba zrobić obiad.  Taka chwila próżności i czystego egoizmu. Po dwóch latach- pierwsza chwila tylko dla nas. Pierwsze noce bez dziecka ( razem ). Chcę tego i mobilizuję się jeszcze bardziej by wybrać coś odpowiedniego z najszybszym dostępnym terminem na wolny weekend. Ja już od samych tych zdjęć i ofert czuję się bardziej zrelaksowana  ;D
Śpijcie dobrze ;*



26 komentarzy:

  1. Człowiek przepracowany i zmęczony nie będzie miłym towarzystwem nawet dla najbliższej rodziny :)
    Rodzicom jak najbardziej należy się relaks i nie powinni mieć z tego powodu wyrzutów sumienia :)
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! święte słowa! Dlatego musimy szybciej organizować sobie ten wyjazd ;)

      Usuń
  2. Ja właśnie szukam jakiegoś SPA, najchętniej w górach, ale niekoniecznie. Jakbyś znalazła coś godnego polecenia to daj znać; -)A który to taki hotel oblegany?

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tam, od razu wyrodni :) Wam też potrzebny odpoczynek a jeszcze w takim miejscu marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. należy Wam się! Korzystajcie, że możecie i relaksujcie się w pięknych warunkach!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam Cię, za to, że jesteś normalna! Każda matka potrzebuje oddechu.. ale nie każda umie się do tego przyznać! brawo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym bez dzieciarni nie umiała zasnąć... Ani się bawić... Wciąż do tego nie dorosłam. Azyl dla siebie mam w pracy, którą na razie zaczynam nie etatowo jeszcze, ale nawet te 3 godzinki poza domem sprawiają, że tęsknię i bardziej się domem cieszę. Mi się marzy jakiś rodzinny wypad, spacerowanie, zwiedzanie. Tylko ten czas... zawsze go za mało.
    Ale Wam samych przyjemności, dużo, dużo, dużo przyjemności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj ja już zatęskniłam za chwilą egoizmu ;) Myślę, że po dwóch latach mi się należy ;) ;D dzięki Kasiu ;*

      Usuń
  7. Ale zazdroszcze !jakbym miala mozliwosc oddanie corki na weekend skorzystalabym z tej okazji i zrobila cos dla nas! Nawet kino moglo by byc;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja chyba jestem nienormalna... Mąż zaproponował mi, żeby nasz roczny synek został z babcią...my mielibyśmy w tym czasie wyjechać na romantyczny weekend we dwoje... Tymczasem nie potrafię sobie wyobrazić rozłąki z maluchem. Powinnam sobie walnąć w głowę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nie! to normalne wg mnie! Widzisz ja pierwszy raz spałam poza domem odkąd się Antek urodził w zeszłym miesiącu dopiero. Po prawie dwóch latach! tyle zajęło mi to czasu ;)

      Usuń
  9. Super.. wyjeżdżajcie, nacieszcie się sobą.. każdy tak powinien :) Dla zdrowia fizycznego i psychicznego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to! cieszę się, że nie jestem sama z takim nastawieniem ;)

      Usuń
  10. Podziwiam! Nie ma dla mnie nic wyrodnego w podrzuceniu komuś dziecka na weekend i szczerze - sama z chęcią mam na taki ochotę:) Ale jestem taką zatroskaną mamuśką, że nie wyobrażam sobie, że Bąbel mógłby zasypiać z kimś innym. No bo co jak będzie płakać, że nie ma ani mamy ani taty? Tak więc my wychodzimy jedynie na 'randki dzienne', z obowiązkowym powrotem na porę zasypiania. Wyjścia wieczorne zarezerwowane są tylko dla znajomych, gdy wychodzi jedno z nas. Może gdyby Adaś miał niepracujące babcie, które spędzają z nim więcej czasu.. Ale nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co też się tego bałam przed porodem.. Ale my studiowaliśmy w weekendy i często spaliśmy u jednych i drugich rodziców.. Wtedy oni np nam zabierali Antka na pół nocy, żebyśmy mogli odespać. I tak jakoś się przyzwyczaił... później na drzemki też dawali radę go usypiać, jak mieliśmy zjazdy. Ost. byliśmy w teatrze i moja mama miała uśpić Antka- gdyby nie to, że wparowałam z impetem do mieszkania- zapominając, że dziecko mi spać idzie, to by go uśpiła ale matka wkroczyła, dziecko mnie zobaczyło i pozamiatane ;D

      Usuń
  11. Odkąd zostałam mama nie potrafiłabym się cieszyć wyjazdem bez dziecka czegos by mi brakowało, teraz w trójkę jesteśmy rodzinka i tylko taki skład sprawia ze czuję się szczęśliwa. Myślę ze Ty poprostu chcesz odetchnąć od dziecka bo jestes z Nim 24h na dobę nie pracujesz nie tęsknisz nie czekasz na weeked aby pobyć razem. Myślę ze jest Ci to potrebne ale powinnaś więcej wychodzić w tygodniu sama ale pewnie nie masz jak udanego weekendu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie raz na ruski rok jest to wskazane ;) Ja z tym matek zdystansowanych ;D
      Matki, które pracują, w tygodniu nie widują dziecka mniej więcej tyle ile ja bym nie widziała przez jeden, jedyny weekend. Ale myślę, że nawet pracując, czy jak Antek pójdzie do przedszkola to raz w roku skorzystam z pomocy rodziców i wybędziemy na weekend sami. Pępowinę trzeba odcinać ;) Później dzieci jeżdżą na kolonie zielone, obozy, do dziadków, więc ten czas Sam na Sam automatycznie się zbliża.
      Dziękuję i liczę, że w ogóle dojdzie do tego wyjazdu w tym roku ;D

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)