"Więc chodź pomaluj mój świat"


Światem zaczęła rządzić jesień, kiedy świeci słońce i kolorowe liście obijają się w jego promieniach, chce się żyć i czuć optymizm w powietrzu, radość i szczęście. Człowiekowi chce się śmiać, żyć i tańczyć. Taką jesień właśnie lubię. Kiedy jednak tylko słońce zajdzie, robi się szaro, buro i ponuro. Nagle przeszywa nas chłód, liście nie są już tak kolorowe, a ziemia pod nogami staje się twarda niczym kamień, od przymrozku. Wtedy musimy sami domalować kolory, zamienić szarości na inne pozytywne odcienie.
W nasze życie jakoś już tak jest, że jesienią wchodzi nieproszona chandra, spadek formy, problemy małe, duże.  Ponieważ, w naszym życiu jest ktoś, dla kogo warto się podnieść, warto się uśmiechnąć  i warto przezwyciężyć wszystko, stajemy na głowie, by ta jesienna zła aura nie dopadła tego prawie 100 centymetrowego człowieka.  By ożywić nasze codzienne spacery, dodajemy sobie kolory choćby w ubraniach. Zamieniamy czerń i szarości na kolory, bądź dodajemy im odpowiednie akcenty. Ponieważ sama dobrze czuje się w czerni, preferuję dodatki, kolorowe apaszki, usta w czerwieni i paznokcie wymalowane w tym też kolorze. Idąc na spacer zabieramy teraz ze sobą kredę, z którą Antek miał styczność pierwszy raz w życiu. Tęczowa kreda chodnikowa, prosto od Edukatorka nadaje kolory naszym chodnikom osiedlowym. Ma ona soczyste i żywe kolory, łatwo ją zmyć- wystarczy polać wodą chodnik i po rysunkach nie ma śladu, dlatego bez problemu możemy zamalowywać kostkę u teściów, bez obaw, że malowidła zostaną na długo. Za lekko ponad 20 zł mamy 16 super kolorów, o nietoksycznym składzie. Kreda nie brudzi tak rąk jak te szkolne kredy, nie kruszy się i bardzo wygodnie się ją trzyma. Antoś zaprzyjaźnił się z nią i pokochał rysowanie po chodnikach.





















Do kredy dobraliśmy kreatywny zestaw, do nadania kolorów w domu. Wybraliśmy zestaw pędzelków i farby neonowe-nietoksyczne. I tu pojawiła się miłość do sztuki. Antek tworzy niczym Pablo Picasso. Wczuwa się, wzdycha, zamyśla przy tym, a ja raz płaczę ze śmiechu, raz wzruszam się ogromnie, kiedy go obserwuje. Lubię takie artystyczne, kreatywne zajęcia, a jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, iż podobają się one Antkowi. Już wiem, co dziadkowie dostaną pod choinkę od wnuka i co będzie na owej choince wisiało. Dzieła mistrza Antoniego!
W skład zestawu, wchodzą 4 pędzelki, cienkie , które dobrze trzyma się w ręce. Włosie jest dobrze zbite, więc nie rozchodzi się podczas malowania, a idealnie łączy ze sobą. Farby neonowe, kocham za fakt, łatwego zmywania ich z ubrań, mebli, ciała. Nie muszę martwić, się tym, że będę miała kilka godzin sprzątania bo takiej zabawie, bądź tym, że dane ubranie będzie do wyrzucenia po pobrudzeniu farbami. Wszystko zmywa się w kilka chwil, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. 













Wszystkie wymienione produkty pochodzą od firmy Edukatorek.pl

23 komentarze:

  1. Uwielbiamy rysować kredą po chodnikach :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowności są widzę w tym sklepie! Muszę coś wreszcie kupić! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ;) Mamy ze tego sklepu wiele cudownych produktów ;)

      Usuń
  3. rysowanie kredą to świetny sposób na rozwijanie grafomotoryki także na świeżym powietrzu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie żona ciągle namawia na krede dla młodego i tablice do domu. Ale ja jestem nie ugiety.. wiem ile kurzy i pyłu z tego będzie.Muszę jej Twój patent przedstawić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah! znam to! Tylko u nas odwrotnie! Mąż namawia mnie, a ja jestem nie ugięta ;D hahah!

      Usuń
    2. Cezary - hahahah ;D U nas zwykle jest odwrotnie, mąż mnie namawia.. ja jestem oporna na różne nowości w zabawkach Antkowych ;D

      Usuń
  5. Edukatorek ma cudowne zabawki! Planuję na święta coś u nich wybrać dla mojej 3latki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. !! Zakochałam się w tej kredzie! Oby śnieg spadł późno to jeszcze pomalujemy troche i nasze chodniki! Zamawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką nadzieję ;) u nas dziś słońce, więc po drzemce Antka, ruszamy malować chodniki ;D

      Usuń
  7. Rysowanie po chodnikach — jedna z moich ulubionych zabaw w dzieciństwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! i skakanie w klasy, wróżenie z kwiatów, zabawa w berka ;D

      Usuń
  8. Patrząc na zdjęcia aż mój świat nabrał barw :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniały mi się czasy dzieciństwa, gdy wisiałam na trzepaku, skakałam przez gumę i... rysowałam kredą po chodniku:D I trochę chyba za tym tęsknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też czasem za tym tęsknie ;) beztroskie lata ;)

      Usuń
  10. Przypomnialas mi tym postem jaka fajna zabawa takie rysowanie kredą po chodniku. Pora się zaopatrzyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. My też uwielbiamy kredę :)
    Antek sam pokazuje na miejsce, w którym ją trzymamy i wtedy malujemy po ścianie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)